Ptaki na naszych podwórkach
Re: Ptaki na naszych podwórkach
U mnie wróbli jest dużo, bo - jak już pisałam karmię cały rok. Wyprowadzają trzy a nawet cztery lęgi (ostatni rok). Fakt, nie mieszkam przy ulicy, tylko wewnątrz osiedla. Ale to jednak centrum Warszawy. Ale wróbelki (i mazurki) przylatują nieregularnie. Widocznie mają jeszcze jakieś dobre miejsce 
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Dzięki Emen, najedzone towarzystwo mniej marznie 
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Emen
znam ten problem - często ptaki pozwalają się obserwować, ale jak zobaczą aparat, to znikają
Jak myślisz Emen, czy te szpaki zimowały w okolicy, czy już wróciły?
Jak myślisz Emen, czy te szpaki zimowały w okolicy, czy już wróciły?
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Trudno powiedzieć, bo jednocześnie pojawiły się kosy i kwiczoły. Kosy i kwiczoły zwykle pojawiają się na początku lutego,więc jakieś dwa tygodnie później. Ale szpaki to dotąd widziałam dopiero pod koniec lutego.
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Mrozy. Ptaki szukają pokarmu gdzie się da.
Do karmienia wykorzystuję żywopłot w pobliżu mojego bloku. Zatykam jabłka, wieszam słoninkę podsypuję słonecznik i orzechy między gałęziami, żeby mogły korzystać i sikorki i kosy, ale gołębie i tak przylatują, choć niedaleko mają miejsce, gdzie są dokarmiane.
Przychodzą też śledzące okolicę gawrony i kawki, pojawiła się nawet wrona!
Wrona usiłuje się dostać się do zawieszonej w głębi żywopłotu słoninki


Gdy rozkładam pokarm, gawron podglądał, co robię
Zobaczył, że położyłam na chwilę na śniegu woreczki z jabłkami i słoninką - podszedł całkiem blisko i wybrał słoninkę -
starał się odciągnąć woreczek dalej ode mnie


Ale chyba jak zobaczył, że dokumentuję kradzież robiąc zdjęcia, zrezygnował i oddalił się nieco.
Dostał nagrodę - odkroiłam parę plasterków słoninki i rzucałam mu, a on bez strachu zabierał je i połykał.
Pierwszy raz spotkałam takiego odważnego gawrona.
Do karmienia wykorzystuję żywopłot w pobliżu mojego bloku. Zatykam jabłka, wieszam słoninkę podsypuję słonecznik i orzechy między gałęziami, żeby mogły korzystać i sikorki i kosy, ale gołębie i tak przylatują, choć niedaleko mają miejsce, gdzie są dokarmiane.
Przychodzą też śledzące okolicę gawrony i kawki, pojawiła się nawet wrona!
Wrona usiłuje się dostać się do zawieszonej w głębi żywopłotu słoninki


Gdy rozkładam pokarm, gawron podglądał, co robię
Zobaczył, że położyłam na chwilę na śniegu woreczki z jabłkami i słoninką - podszedł całkiem blisko i wybrał słoninkę -
starał się odciągnąć woreczek dalej ode mnie


Ale chyba jak zobaczył, że dokumentuję kradzież robiąc zdjęcia, zrezygnował i oddalił się nieco.
Dostał nagrodę - odkroiłam parę plasterków słoninki i rzucałam mu, a on bez strachu zabierał je i połykał.
Pierwszy raz spotkałam takiego odważnego gawrona.
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Za udokumentowaną kradzież trzeba odpowiadać ... chyba, że jest się bardzo głodnym i zmarzniętym 
Ostatnio zmieniony 01 lut 2026, 18:02 przez Alicja, łącznie zmieniany 1 raz.




