[2018] Moje wyprawy i wyprawki...
Re: [2018] Moje wyprawy i wyprawki...
Zazdroszczę Ci ogródkowych jerów - niestety, u siebie ich nie widuję :-/. Wypatrzenie krótkodziobej w takim stadzie to mistrzostwo.
Re: [2018] Moje wyprawy i wyprawki...
Gratulacje krótkodziobych.W takim stadzie!
Re: [2018] Moje wyprawy i wyprawki...
Gwarantuje ,że jeśli masz lunetę , to wypatrzenie krótkich jest jak najbardziej wykonalne
A zresztą co miałem powiedzieć w sytuacji,która nastąpi za parę postów
.Ale nie uprzedzając,znów mam sporo zaległości tutaj,bo też trochę choroby dopadły i ciężkie tygodnie...no ale teraz powinno być lepiej
. To najpierw cofamy się do 23 marca i mały spacerek nad Cytadelę
Grzywacze to jedni z pierwszych wiosennych gości tutaj

Zostało jeszcze kilku zimowych gości,w ty ten samczyk gila

No i nie zapominajmy o całorocznych rezydentach,kwiczołach

Jednak główną gwiazdą został znowu puszczyk , z którym wiąże się ciekawa historia na szczęście z happy end. Otóż drzewo , w którym mieszkał w zeszłym roku w części się złamało. Wszyscy myśleli ,że puszczyk więc opuścił to miejsce,ale jednak został i prawdopodobnie wyprowadził lęg.Problem był w tym ,że władze miasta chciały to drzewo usunąć,ale na szczęście odpowiednie osoby szybko zareagowały i możemy podziwiać głównego bohatera


Grzywacze to jedni z pierwszych wiosennych gości tutaj

Zostało jeszcze kilku zimowych gości,w ty ten samczyk gila

No i nie zapominajmy o całorocznych rezydentach,kwiczołach

Jednak główną gwiazdą został znowu puszczyk , z którym wiąże się ciekawa historia na szczęście z happy end. Otóż drzewo , w którym mieszkał w zeszłym roku w części się złamało. Wszyscy myśleli ,że puszczyk więc opuścił to miejsce,ale jednak został i prawdopodobnie wyprowadził lęg.Problem był w tym ,że władze miasta chciały to drzewo usunąć,ale na szczęście odpowiednie osoby szybko zareagowały i możemy podziwiać głównego bohatera





























