
Ptaki na naszych podwórkach
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Skąd wiesz,że to oznaka szczęścia
Może ptaszyna utknęła za deską i nie może wyjść 
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Ona najwyraźniej domaga się masażu! 
Re: Ptaki na naszych podwórkach
A może ten drugi zjeżdżał sobie niczym po zjeżdżalni? 
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Mam problem z wronami na moim podwórku. Jest para wron,która atakuje ludzi i psy
Mają na jednym drzewie gniazdo i co roku o tej porze sytuacja się powtarza. Jak podlot opuszcza gniazdo,wrony stają się agresywne. Mnie jak dotąd tylko kilka razy wrona uderzyła skrzydłem ale sąsiadkę tak dziobnęła w głowę,że trzeba było wzywać pogotowie
Lorda jak dotąd obroniłam. Zastanawiam się co z tym zrobić. Myślę,że trzeba chyba będzie zrzucić gniazdo. Może przeniosą się w inne miejsce. Czy ktoś ma jakiś inny pomysł 
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Zrzucić gniazdo?
Rozumiem, że drzewo to jest pośrodku arterii komunikacyjnej i trudno ten teren omijać?
Rozumiem, że drzewo to jest pośrodku arterii komunikacyjnej i trudno ten teren omijać?



