ja się łudzę, że będziesz dżentelmenem i najpierw uwzględnisz kobiety, dlatego też się ustawiękrakers pisze: A tak poza tym to widzę że już spora kolejka po tego orlika się ustawiła
[2016] Moje wyprawy i wyprawki...
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
No przecież do Lubonia ma najbliżej
Ale trzeba się śpieszyć ,bo już zaraz ich nie będzie .A może u kogoś w przyszłym roku sypnie nawet clanga? 
Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
W ten weekend z częścią rodziny i znajomymi pływaliśmy po J.Powidzkim.Pogoda była oczywiście piękna,a na wodzie nie taki duży ruch.No i ptaki w miarę dopisały.Gdy pierwszy raz ujrzałem jezioro od razu zobaczyłem,że połowa jeziora jest czarna od łysek
Grubo ponad 1000 os !


Łyski w akcji

Drugim istotnym składnikiem zupy były kormorany-ponad 150,od miejscowych rybaków słyszałem wiele niepochlebnych stwierdzeń na ich temat


Wśród nich również sporo mew,perkozów dwuczubych,2 rdzawoszyje,trochę głowienek,czernic,cyraneczek,płaskonosów,świstunów.Nad lasem szybowały bieliki,raz pojawił się jeszcze błotniak stawowy,z trzcin wyglądały perkozki,a co jakiś czas niebieska strzała przelatywała koło burty


Łyski w akcji

Drugim istotnym składnikiem zupy były kormorany-ponad 150,od miejscowych rybaków słyszałem wiele niepochlebnych stwierdzeń na ich temat


Wśród nich również sporo mew,perkozów dwuczubych,2 rdzawoszyje,trochę głowienek,czernic,cyraneczek,płaskonosów,świstunów.Nad lasem szybowały bieliki,raz pojawił się jeszcze błotniak stawowy,z trzcin wyglądały perkozki,a co jakiś czas niebieska strzała przelatywała koło burty
Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
Z obecności łódek skrzętnie wykorzystywały łabędzie,żebrząc o jedzenie,co im się zwykle udawało.I tak od jednej łódki do kolejnej

Najciekawiej jednak było na jednej z odnóg,gdzie poziom wody obniżył się tak ,że brzeg w części się odsłonił,co sprawiło że pojawiły się czaple białe(których widziałem kilka razy więcej niż siwych
) w tym jedną z czarnym dziobem i czerwonymi nogami(chyba lubonianka miała kiedyś taką w Grzybnie
)


a nawet siewki w sile 11 biegusów zmiennych i 4 sieweczek obrożnych(ale zbliżanie się do błotka wielką łajbą nie jest najlepszym pomysłem
)
Odpoczywało też tutaj ok 100 głowienek


Najciekawiej jednak było na jednej z odnóg,gdzie poziom wody obniżył się tak ,że brzeg w części się odsłonił,co sprawiło że pojawiły się czaple białe(których widziałem kilka razy więcej niż siwych


a nawet siewki w sile 11 biegusów zmiennych i 4 sieweczek obrożnych(ale zbliżanie się do błotka wielką łajbą nie jest najlepszym pomysłem
Odpoczywało też tutaj ok 100 głowienek

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
i co najważniejsze ponad 300 gęgaw wraz z pierwszymi zbożówkami i białoczelnymi


Noc choć zimna była mega nastrojowa z powodu gęgania gęgaw,klangoru żurawi i odgłosów rykowiska
Wypad zakończyliśmy świeżutką rybką w Przybrodzinie ,gdzie udało mi się dopaść jeszcze muchołówkę szarą i raniuszki


Udany wypad tym bardziej,że ptaki nie były jego głównym celem


Noc choć zimna była mega nastrojowa z powodu gęgania gęgaw,klangoru żurawi i odgłosów rykowiska
Wypad zakończyliśmy świeżutką rybką w Przybrodzinie ,gdzie udało mi się dopaść jeszcze muchołówkę szarą i raniuszki


Udany wypad tym bardziej,że ptaki nie były jego głównym celem
Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
Krakers,bardzo przyjemna wycieczka
Tyle ptaków to w życiu nie widziałam
A jeśli chodzi o łyski,to moim rekordem było 8 
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
Tak, Krakers- rozpoznaję swoją czapelkę z zaburzeniami hormonalnymi
Co do reszty ptactwa- pewnie kilka twarzy też bym rozpoznała, no ale może nie w takich tłumach 
Gęganie gęsi jest urokliwe, ale zryw takiej liczby ptaków i ten podmuch wiatru- bezcenne
No, nie pozostaje mi nic innego, jak udać się "na gąski"- nawet mam taki plan w ten weekend
Mnie na Twoich zdjęciach zadziwiła liczba odcieni błękitu- wody i nieba- od granatu po szarość. Blue rządzi!
Gęganie gęsi jest urokliwe, ale zryw takiej liczby ptaków i ten podmuch wiatru- bezcenne
Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...
Ależ odpowiedź jest prosta - to nie jest czapla, tylko wypłowiały od słońca bocian biały.krakers pisze:w tym jedną z czarnym dziobem i czerwonymi nogami(chyba lubonianka miała kiedyś taką w Grzybnie)
Stopy wody, żeglarzu!