[2016] Moje wyprawy i wyprawki...

Moderatorzy: 78, Lamika

Awatar użytkownika
lubonianka
Posty: 1790
Rejestracja: niedziela, 14 czerwca 2015, 15:54

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...

Post autor: lubonianka »

krakers pisze:A tak poza tym to widzę że już spora kolejka po tego orlika się ustawiła :D

ja się łudzę, że będziesz dżentelmenem i najpierw uwzględnisz kobiety, dlatego też się ustawię ;) zawsze to przed Accim i Apollo :D
krakers
Posty: 2144
Rejestracja: środa, 18 listopada 2015, 17:27

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...

Post autor: krakers »

No przecież do Lubonia ma najbliżej ;) Ale trzeba się śpieszyć ,bo już zaraz ich nie będzie .A może u kogoś w przyszłym roku sypnie nawet clanga? :)
krakers
Posty: 2144
Rejestracja: środa, 18 listopada 2015, 17:27

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...

Post autor: krakers »

W ten weekend z częścią rodziny i znajomymi pływaliśmy po J.Powidzkim.Pogoda była oczywiście piękna,a na wodzie nie taki duży ruch.No i ptaki w miarę dopisały.Gdy pierwszy raz ujrzałem jezioro od razu zobaczyłem,że połowa jeziora jest czarna od łysek :D Grubo ponad 1000 os !
Obrazek
Obrazek
Łyski w akcji :)
Obrazek
Drugim istotnym składnikiem zupy były kormorany-ponad 150,od miejscowych rybaków słyszałem wiele niepochlebnych stwierdzeń na ich temat ;)
Obrazek
Obrazek
Wśród nich również sporo mew,perkozów dwuczubych,2 rdzawoszyje,trochę głowienek,czernic,cyraneczek,płaskonosów,świstunów.Nad lasem szybowały bieliki,raz pojawił się jeszcze błotniak stawowy,z trzcin wyglądały perkozki,a co jakiś czas niebieska strzała przelatywała koło burty ;)
krakers
Posty: 2144
Rejestracja: środa, 18 listopada 2015, 17:27

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...

Post autor: krakers »

Z obecności łódek skrzętnie wykorzystywały łabędzie,żebrząc o jedzenie,co im się zwykle udawało.I tak od jednej łódki do kolejnej :)
Obrazek
Najciekawiej jednak było na jednej z odnóg,gdzie poziom wody obniżył się tak ,że brzeg w części się odsłonił,co sprawiło że pojawiły się czaple białe(których widziałem kilka razy więcej niż siwych :shock: ) w tym jedną z czarnym dziobem i czerwonymi nogami(chyba lubonianka miała kiedyś taką w Grzybnie ;) )
Obrazek
Obrazek
a nawet siewki w sile 11 biegusów zmiennych i 4 sieweczek obrożnych(ale zbliżanie się do błotka wielką łajbą nie jest najlepszym pomysłem :) )
Odpoczywało też tutaj ok 100 głowienek
Obrazek
krakers
Posty: 2144
Rejestracja: środa, 18 listopada 2015, 17:27

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...

Post autor: krakers »

i co najważniejsze ponad 300 gęgaw wraz z pierwszymi zbożówkami i białoczelnymi
Obrazek
Obrazek
Noc choć zimna była mega nastrojowa z powodu gęgania gęgaw,klangoru żurawi i odgłosów rykowiska :D
Wypad zakończyliśmy świeżutką rybką w Przybrodzinie ,gdzie udało mi się dopaść jeszcze muchołówkę szarą i raniuszki
Obrazek
Obrazek
Udany wypad tym bardziej,że ptaki nie były jego głównym celem :)
Awatar użytkownika
Jola
Posty: 15228
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2012, 00:23

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...

Post autor: Jola »

Krakers :D Naprawde udana wycieczka :D I już jesienne klimaty :D
Obrazek
Awatar użytkownika
Lamika
Administrator
Posty: 24746
Rejestracja: sobota, 14 lipca 2012, 21:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lamika »

Świetna wycieczka. Gatunków trochę było, ale przede wszystkim te ilości :o Jak widzę 10 łysek, to mi się wydaje, że wielkie stado, a tu 1000 :shock:
Birds of a feather flock together.
Awatar użytkownika
emen5
Posty: 16230
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2012, 07:42

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...

Post autor: emen5 »

Krakers,bardzo przyjemna wycieczka :D Tyle ptaków to w życiu nie widziałam :o A jeśli chodzi o łyski,to moim rekordem było 8 ;)
Pozdrawiam
Obrazek
Awatar użytkownika
lubonianka
Posty: 1790
Rejestracja: niedziela, 14 czerwca 2015, 15:54

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...

Post autor: lubonianka »

Tak, Krakers- rozpoznaję swoją czapelkę z zaburzeniami hormonalnymi :D Co do reszty ptactwa- pewnie kilka twarzy też bym rozpoznała, no ale może nie w takich tłumach ;)
Gęganie gęsi jest urokliwe, ale zryw takiej liczby ptaków i ten podmuch wiatru- bezcenne :) No, nie pozostaje mi nic innego, jak udać się "na gąski"- nawet mam taki plan w ten weekend :) Mnie na Twoich zdjęciach zadziwiła liczba odcieni błękitu- wody i nieba- od granatu po szarość. Blue rządzi!
Apollo
Administrator
Posty: 3726
Rejestracja: poniedziałek, 5 maja 2014, 23:20

Re: [2016] Moje wyprawy i wyprawki...

Post autor: Apollo »

krakers pisze:w tym jedną z czarnym dziobem i czerwonymi nogami(chyba lubonianka miała kiedyś taką w Grzybnie ;) )

Ależ odpowiedź jest prosta - to nie jest czapla, tylko wypłowiały od słońca bocian biały. :idea:

Stopy wody, żeglarzu! ;)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Archiwum obserwacji”