Bywalcy mojej stołówki

Moderator: Lamika

Awatar użytkownika
emen5
Posty: 16308
Rejestracja: 24 lip 2012, 7:42

Re: Bywalcy mojej stołówki

Post autor: emen5 »

Garrulusko :) Świetny pomysł z tą butelką :!: Ja do swojego karmniczka co dzień muszę dosypywać słonecznik :( Na przyszły rok może skorzystam z Twojego patentu :) Jeśli pozwolisz oczywiście ;)
Pozdrawiam
Obrazek
garrulus
Posty: 4220
Rejestracja: 22 wrz 2012, 21:04

Re: Bywalcy mojej stołówki

Post autor: garrulus »

Emen :) cieszę się, że przyda Ci się wzór karmnika. W dziale ogólnym o dokarmianiu jest mój post z opisem jak zrobiłam taki karmnik. ;)
garrulus
Posty: 4220
Rejestracja: 22 wrz 2012, 21:04

Re: Bywalcy mojej stołówki

Post autor: garrulus »

Zima trzyma i w karmnikach duży ruch. Do karmnika butlowego, mimo jego niemałej pojemności, słonecznik muszę dosypywać codziennie. Na słonecznik przylatują sikorki, dzwońce, czasem dzięcioł. Dodatkowo, obok w żywopłocie, sikorki mają zawieszone kule i słoninę.
Gołębie i kawki dostają pszenicę i kukurydzę - poza tym, na szczęście, wiele osób przynosi chleb, kasze i pszenicę, bo stada takich głodomorów jedna osoba nie byłaby w stanie wykarmić 8-)
Na gałązki pobliskiego drzewa i żywopłotu nadziewam jabłka dla kosów i kwiczołów. Część jabłek umieszczam wysoko (jak na zdjęciach), część nisko nad ziemią.
Kwiczoły tak teraz pilnują swojego zapasu, że nawet nie uciekają przed aparatem fotograficznym :lol:

Obrazek

Obrazek

Na zdjęciach widać, jak oblodzone są wszystkie gałęzie - 2 dni temu była w Małopolsce marznąca mżawka, która wszystko zamieniała w lód. Twardy i zlodzony jest śnieg i właśnie drzewa. Teraz jest mróz i lód się utrzymuje. Jest to szczególnie ciężka sytuacja dla ptaków i zwierząt, bo lód utrudnia, a nawet uniemożliwia dostęp do pokarmu, więc obecnie dokarmianie jest szczególnie potrzebne.
Są sygnały, że zwierzęta brodzące w takim zlodzonym śniegu, kaleczą sobie nogi. :(
Odwilż zapowiadana jest dopiero na poniedziałek (dziś jest środa) :?
Awatar użytkownika
Jola
Posty: 15228
Rejestracja: 24 lip 2012, 0:23

Re: Bywalcy mojej stołówki

Post autor: Jola »

Garrulusko :-D Tym większa chwała i ukłon dla ludzi pomagającym biedulkom. Chylę czoło :) U nas takiej mżawki nie było tylko bardzo duzo śniegu.A zapowiadaja na weekend duże mrozy :shock: Bez wszelakiej pomocy ptaszki i zwierzęta dzikożyjące sobie nie poradzą.
Obrazek
Awatar użytkownika
Lamika
Administrator
Posty: 24820
Rejestracja: 14 lip 2012, 21:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lamika »

W tym roku u mnie kwiczołów mało, ale w poprzednich latach zaobserwowałam, że jak jest jedzenie to pojedynczy kwiczoł może przy nim siedzieć dzień i noc, aż zje wszystko :D 2 lata temu jeden taki siedział na jarzębinie 10 dni :o
Birds of a feather flock together.
garrulus
Posty: 4220
Rejestracja: 22 wrz 2012, 21:04

Re: Bywalcy mojej stołówki

Post autor: garrulus »

Zima na całego, mróz i dużo śniegu :shock:
Dzisiaj rano na moje okno razem z wróblami przyleciał czyżyk - śliczny samczyk :D - po raz pierwszy! Zalatują czasem dzwońce, ale nigdy dotąd czyżyki. Niestety był za krótko i zdjęcia nie zrobiłam.
Ptaki są teraz na przelotach i ta pogoda na pewno nie pomaga im w wędrówce. Dokarmianie ciągle potrzebne. ;)
Awatar użytkownika
Jola
Posty: 15228
Rejestracja: 24 lip 2012, 0:23

Re: Bywalcy mojej stołówki

Post autor: Jola »

Garrulusko :-D Wydaje mi się że teraz najbardziej potrzebne,bo owoce na drzewach już wyjedzone a zima hula . :?
Obrazek
Pleszka
Posty: 405
Rejestracja: 27 lip 2012, 20:15

Re: Bywalcy mojej stołówki

Post autor: Pleszka »

A u mnie w karmniku od teraz już tylko słonina i jabłka. Ziaren w tym sezonie już nie kupuję.
garrulus
Posty: 4220
Rejestracja: 22 wrz 2012, 21:04

Re: Bywalcy mojej stołówki

Post autor: garrulus »

:)

Czyżyki postanowiły zostać w mieście na dłużej, w taką pogodę nie spieszno im do lasu.
Przylatują na moje okno na łuskany słonecznik w butlowym karmniku. W zimie korzystały z niego tylko sikorki. Teraz rywalizują z nimi skutecznie malutkie czyżyki. :P

Obrazek
garrulus
Posty: 4220
Rejestracja: 22 wrz 2012, 21:04

Re: Bywalcy mojej stołówki

Post autor: garrulus »

Mój skromny karmnik dla wróbli czynny jest cały rok :D
Codziennie korzysta z niego stadko bywalców, a dorosłe przyprowadzają młode :P

Obrazek

Codziennie też na śniadanie i kolację przylatują sierpówki - już dwie pary, ale nie równocześnie, bo starsze przeganiają młodsze. ;) Rozróżniam je po wyglądzie pazurków :lol:
ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasze karmniki”