Bywalcy mojej stołówki
Moderator: Lamika
Re: Bywalcy mojej stołówki
Garrulusko
Świetny pomysł z tą butelką
Ja do swojego karmniczka co dzień muszę dosypywać słonecznik
Na przyszły rok może skorzystam z Twojego patentu
Jeśli pozwolisz oczywiście 
Re: Bywalcy mojej stołówki
Emen
cieszę się, że przyda Ci się wzór karmnika. W dziale ogólnym o dokarmianiu jest mój post z opisem jak zrobiłam taki karmnik. 
Re: Bywalcy mojej stołówki
Zima trzyma i w karmnikach duży ruch. Do karmnika butlowego, mimo jego niemałej pojemności, słonecznik muszę dosypywać codziennie. Na słonecznik przylatują sikorki, dzwońce, czasem dzięcioł. Dodatkowo, obok w żywopłocie, sikorki mają zawieszone kule i słoninę.
Gołębie i kawki dostają pszenicę i kukurydzę - poza tym, na szczęście, wiele osób przynosi chleb, kasze i pszenicę, bo stada takich głodomorów jedna osoba nie byłaby w stanie wykarmić
Na gałązki pobliskiego drzewa i żywopłotu nadziewam jabłka dla kosów i kwiczołów. Część jabłek umieszczam wysoko (jak na zdjęciach), część nisko nad ziemią.
Kwiczoły tak teraz pilnują swojego zapasu, że nawet nie uciekają przed aparatem fotograficznym


Na zdjęciach widać, jak oblodzone są wszystkie gałęzie - 2 dni temu była w Małopolsce marznąca mżawka, która wszystko zamieniała w lód. Twardy i zlodzony jest śnieg i właśnie drzewa. Teraz jest mróz i lód się utrzymuje. Jest to szczególnie ciężka sytuacja dla ptaków i zwierząt, bo lód utrudnia, a nawet uniemożliwia dostęp do pokarmu, więc obecnie dokarmianie jest szczególnie potrzebne.
Są sygnały, że zwierzęta brodzące w takim zlodzonym śniegu, kaleczą sobie nogi.
Odwilż zapowiadana jest dopiero na poniedziałek (dziś jest środa)
Gołębie i kawki dostają pszenicę i kukurydzę - poza tym, na szczęście, wiele osób przynosi chleb, kasze i pszenicę, bo stada takich głodomorów jedna osoba nie byłaby w stanie wykarmić
Na gałązki pobliskiego drzewa i żywopłotu nadziewam jabłka dla kosów i kwiczołów. Część jabłek umieszczam wysoko (jak na zdjęciach), część nisko nad ziemią.
Kwiczoły tak teraz pilnują swojego zapasu, że nawet nie uciekają przed aparatem fotograficznym


Na zdjęciach widać, jak oblodzone są wszystkie gałęzie - 2 dni temu była w Małopolsce marznąca mżawka, która wszystko zamieniała w lód. Twardy i zlodzony jest śnieg i właśnie drzewa. Teraz jest mróz i lód się utrzymuje. Jest to szczególnie ciężka sytuacja dla ptaków i zwierząt, bo lód utrudnia, a nawet uniemożliwia dostęp do pokarmu, więc obecnie dokarmianie jest szczególnie potrzebne.
Są sygnały, że zwierzęta brodzące w takim zlodzonym śniegu, kaleczą sobie nogi.
Odwilż zapowiadana jest dopiero na poniedziałek (dziś jest środa)
Re: Bywalcy mojej stołówki
Garrulusko
Tym większa chwała i ukłon dla ludzi pomagającym biedulkom. Chylę czoło
U nas takiej mżawki nie było tylko bardzo duzo śniegu.A zapowiadaja na weekend duże mrozy
Bez wszelakiej pomocy ptaszki i zwierzęta dzikożyjące sobie nie poradzą.
Re: Bywalcy mojej stołówki
Zima na całego, mróz i dużo śniegu
Dzisiaj rano na moje okno razem z wróblami przyleciał czyżyk - śliczny samczyk
- po raz pierwszy! Zalatują czasem dzwońce, ale nigdy dotąd czyżyki. Niestety był za krótko i zdjęcia nie zrobiłam.
Ptaki są teraz na przelotach i ta pogoda na pewno nie pomaga im w wędrówce. Dokarmianie ciągle potrzebne.
Dzisiaj rano na moje okno razem z wróblami przyleciał czyżyk - śliczny samczyk
Ptaki są teraz na przelotach i ta pogoda na pewno nie pomaga im w wędrówce. Dokarmianie ciągle potrzebne.
Re: Bywalcy mojej stołówki
Garrulusko
Wydaje mi się że teraz najbardziej potrzebne,bo owoce na drzewach już wyjedzone a zima hula . 
Re: Bywalcy mojej stołówki
A u mnie w karmniku od teraz już tylko słonina i jabłka. Ziaren w tym sezonie już nie kupuję.
Re: Bywalcy mojej stołówki
Czyżyki postanowiły zostać w mieście na dłużej, w taką pogodę nie spieszno im do lasu.
Przylatują na moje okno na łuskany słonecznik w butlowym karmniku. W zimie korzystały z niego tylko sikorki. Teraz rywalizują z nimi skutecznie malutkie czyżyki.


