Wszyscy warszawianie z pewnością bywają w Saskim Ogrodzie,ale nikt nie udokumentował swojej tam wizyty.To ja zacznę na dobry początek
Ponieważ mamy zimowe klimaty,pokażę stadko ogrodowych kaczuszek
Kaczuszki oczywiście są wiecznie głodne i na wyścigi z gołębiami przychodzą jeść,nawet z ręki.Niestety,nie udało mi się tego uwiecznić.Brak refleksu
Emen Dobrze, że założyłaś ten temat, bo Ogród Saski aż się o niego prosi Które to już pokolenie kaczek tam urzęduje - pamiętam je "od zawsze" zgromadzone zimą przy przystanku tramwajowym.
Aż dziw bierze, że ten temat nie jest kontynuowany. Nadrobię zatem zaległości zdjęciami z dzisiejszego spaceru
W 1927 roku Ogród miał 200 lat. To ile teraz
Kamień daje świadectwo trwania, a gnomon odmierza godziny.
Który na nim rok
Kaczkom czas mija we śnie
Poza kaczkami, wronami, kawkami, gołębiami i wróblami w parku mieszkają owady. Czy zatrzymują się akurat w tym hotelu, trudno naocznie stwierdzić.
Znalazłam też takie miejsce. Nie jestem pewna, czy zostawione celowo czy przypadkiem, ale zapanowała moda na dzikie łączki w parkach, więc może jednak.