
Ptaki na naszych podwórkach
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Taki gość siedział dziś na dębie na moim podwórku. Mają gniazda gdzieś na naszych drzewach,ale nie sposób ich wypatrzyć w liściach i gałązkach. To zdjęcie (jedno z pięciu) musiałam silnie wykadrować i rozjaśnić,bo też nie było go widać.


Re: Ptaki na naszych podwórkach
To młody kwiczoł. Nie bał się,nie uciekał. Myślę,ze czekał na mamę,która biegała po trawniku i liczył na karmienie 
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Przez lata karmienia ptaszków zastanawiałam się,kiedy które ptaki przychodzą na śniadanie. Wreszcie zaczęłam obserwować. Zawsze mi sie wydawało,że pierwsze zrywają się hałaśliwe wróbelki. Nic podobnego
Pierwsze,jeszcze o szarówce, zjawiają się sikorki,zarówno modraszki jak i bogatki. Swobodnie przemieszczają się między wiszącymi karmnikami ze słonecznikiem i ziarnem,kulkami i kokosem z tłuszczem.
Później zaczynają swój "koncert" wrony,które w ten sposób budzą gołębie,ale same jeszcze nie przylatują. Dopiero jak gołębie zaczynają jeść i pić,dołączają wrony i inne krukowate.
W międzyczasie robi się całkiem widno i dopiero wtedy budzą się wróbelki
Jak jest ich dużo,to skutecznie blokują dojście do karmnika pojedynczym sikorkom,które zdecydowały się na drugie śniadanie 
Pierwsze,jeszcze o szarówce, zjawiają się sikorki,zarówno modraszki jak i bogatki. Swobodnie przemieszczają się między wiszącymi karmnikami ze słonecznikiem i ziarnem,kulkami i kokosem z tłuszczem.
Później zaczynają swój "koncert" wrony,które w ten sposób budzą gołębie,ale same jeszcze nie przylatują. Dopiero jak gołębie zaczynają jeść i pić,dołączają wrony i inne krukowate.
W międzyczasie robi się całkiem widno i dopiero wtedy budzą się wróbelki





