Ptaki na naszych podwórkach
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Alicjo,rano to ja im wysypuje to,co zostaje po napełnieniu karmników 
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Muszę Wam opowiedzieć zdarzenie,które zaobserwowała moja sąsiadka. Muszę przyznać,ze byłam zaszokowana. Obserwowała to z balkonu: w sąsiednim oknie,pod parapetem jest gniazdko wróbli. Wrona wzięła w dziób piórko.usiadła nad tym gniazdkiem, schyliła głowę i machała tym piórkiem przed wejściem do gniazda,udajac w ten sposób matkę,która przyszła z jedzeniem. Ze środka odezwały się pisklaki,ale żaden na szczęście nie wystawił łebka i fortel się nie udał. Ja oczywiście wiem,że wrony są wybitnie inteligentne,ale tu zachodził przypadek planowania działania i przewidywania zachowania innego osobnika. To "wyższa szkoła jazdy": musiała zaplanować całe przedsięwzięcie,znaleźć narzędzie,wymyślić sposób wykonania intrygi. Jestem pod wrażeniem 
Re: Ptaki na naszych podwórkach
To prawda.Krukowate są bardzo inteligentne.
Numer z piórkiem widziałem w TV,ale to czapla używała go jako przynętę na ryby.
Numer z piórkiem widziałem w TV,ale to czapla używała go jako przynętę na ryby.
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Idę sobie dziś spokojnie między blokami i nagle czuję uderzenie z góry w głowę. Wrona mnie zaatakowała. Czy to już się zaczęło eliminowanie ludzkości?
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Wrony atakują jak mają pisklaki w gnieździe. Mieliśmy na osiedlu taka wronę. I to była moja "znajoma",ale też mnie atakowała i Lorda też. Pogroziłam jej,udałam,że czymś w nią rzucam i dała spokój
Ale mi strasznie nawymyślała 

