Strona 10 z 20
: poniedziałek, 5 października 2015, 20:09
autor: Alicja
Trzymam kciuki i wierzę, że będzie dobrze
Re: Nasza Luna
: poniedziałek, 5 października 2015, 20:13
autor: Kawusia
Dziękuję Wam za wsparcie.... Prawdopodobnie ja będę musiała Lunkę zawieźć na 12:00 gdyż ani córka ani zięć nie mogą się zwolnić z pracy... przynajmniej o tej godzinie

Re: Nasza Luna
: poniedziałek, 5 października 2015, 20:40
autor: Fili
Kawusiu, przykro, że Luna ma nowotwór. Na pewno operacja się uda, będę trzymać kciuki.
Re: Nasza Luna
: poniedziałek, 5 października 2015, 21:08
autor: emen5
Dołączam się do trzymających kciuki za Lunę

Będzie dobrze

Re: Nasza Luna
: poniedziałek, 5 października 2015, 22:07
autor: Kawusia
Dzięki Fili i Emen.
Re: Nasza Luna
: piątek, 9 października 2015, 18:27
autor: Kawusia
Zaprowadziłam Lunkę do Gabinetu Wet. na godz. 12:30 . Dostała zastrzyk -narkozę. Obserwowałam jak się rozluźnia. W pewnym momencie zdawało mi się, że nie oddycha i chciałam wołać "doktorkę" ale jak ją pogłaskałam po brzuchu to oddech wyszedł pyskiem

razem z odrobiną wiadomo czego.
Chyba mi się ręce trzęsły...


O godz. 13:30 pan i pani wet. wraz ze mną dźwignęliśmy pacjentkę na stół...

Zostałam zwolniona i miałam czekać na wiadomość. Długo nie dzwonili i bardzo się denerwowaliśmy. Telefon był o 18:00 z wiadomością, że dziewczynka się przebudziła i chyba bardzo chce iść do domu. Po odbiór pojechała córka z mężem. Jak Luna zobaczyła swojego kochanego pana to prawie wybiegła z gabinetu. Pojechali po nią samochodem ale wróciła pieszo ze swoim panem... bo domek niedaleko Gabinetu. Teraz Luna odpoczywa ale niestety nie może jeszcze dzisiaj jeść.
Dziękuję za kciuki i życzenia pozytywnego myślenia ... na pewno miało to wielkie znaczenie.

: piątek, 9 października 2015, 18:36
autor: Lamika
Kawusiu

To teraz będzie najważniejsze: żeby się to draństwo za szybko nie odnowiło.
Luna jest dzielnym psem, to da radę zawalczyć

Re: Nasza Luna
: piątek, 9 października 2015, 19:20
autor: Kawusia
Już w domu ale smutna bo głodna, do jutra musi wytrzymać

Na grzbiecie ledwie widoczny plaster-opatrunek po zabiegu.
: piątek, 9 października 2015, 19:51
autor: Lamika
Jaka grzeczna, nie dobiera się do plastra. Jak się lepiej poczuje, to głaskanko czułe zamawiam

Re: Nasza Luna
: piątek, 9 października 2015, 19:56
autor: Maciek
Kawusiu 