
Moje "lato" ciągle trwa
Moderator: Lamika
Re: Moje "lato" ciągle trwa
Świetnie wygląda. Szykowna chatka 
Re: Moje "lato" ciągle trwa
Ręcami i nogyma.
Nie tak do końca.Mozna zrobić końcowe podsumowanie,ponieważ nie zostało już nic do zrobienia,oprócz duperelków.
Do takich rzeczy jak fundament,komin,studnia nawet się nie dotykałem.Przy moim większym lub mniejszym udziale powstała konstrukcja,dach,obicie zewnętrzne,podłogi.Bez mojego udziału wstawiono drzwi i okna.Również schody wykonał odpowiedni fachowiec.Natomiast cała reszta powstała wysiłkiem moim i JWM.Ocieplenie,obicie wewnętrzne,wykończenie,ścianki,balustradki,elektryka,hydraulika,weranda i wiele innych rzeczy to wiele godzin pracy i poświęceń.Jako że działałem tylko w co drugi weekend,wszystko trwało niewiele ponad trzy lata.Ale to już koniec.A nie....zapomniałem.Jeszcze muszę zbudować szopkę na narzędzia i drewno.Uff!
Nie tak do końca.Mozna zrobić końcowe podsumowanie,ponieważ nie zostało już nic do zrobienia,oprócz duperelków.
Do takich rzeczy jak fundament,komin,studnia nawet się nie dotykałem.Przy moim większym lub mniejszym udziale powstała konstrukcja,dach,obicie zewnętrzne,podłogi.Bez mojego udziału wstawiono drzwi i okna.Również schody wykonał odpowiedni fachowiec.Natomiast cała reszta powstała wysiłkiem moim i JWM.Ocieplenie,obicie wewnętrzne,wykończenie,ścianki,balustradki,elektryka,hydraulika,weranda i wiele innych rzeczy to wiele godzin pracy i poświęceń.Jako że działałem tylko w co drugi weekend,wszystko trwało niewiele ponad trzy lata.Ale to już koniec.A nie....zapomniałem.Jeszcze muszę zbudować szopkę na narzędzia i drewno.Uff!
Re: Moje "lato" ciągle trwa
78
czyli masz jeszcze robotę na działce.....szopka...pewnie będzie taka sama piękna,jak Twój domek 


