Zastanawiam się,co się stało z jerzykami.Wróciło ich znacznie mniej,ale teraz ich w ogóle nie widzę Zastanawiam się,czy to nie jest związane z pustułkami,które osiedliły się na sąsiednim budynku Może ich zjadły Kiedyś widziałam jak pustułka goniła się z jakimś ptakiem,ale to nie był jerzyk.Nie wiem jak się to skończyło
U mnie też jest o wiele mniej jerzyków niż w ubiegłych latach. I to mimo zawieszonych budek - chyba nie potrafią się do nich przyzwyczaić Przez większość wieczorów widywałam tylko 3, od kilku dni obserwuję siódemkę.
Jerzyków jest zdecydowanie mniej niż w zeszłym roku a w zeszłym już było mniej niż w latach ubiegłych co się z nimi dzieje, nie wiadomo. Na moim osiedlu mieszkają 3 parki łącznie z moją, natomiast w grupowych wieczornych przelotach widuję ok. 15 osobników.
Był u mnie niedawno na balkonie. Dość młody. Próbował wzlecieć wyżej, chyba do budki albo gniazda wróbelków, ale niestety został przepędzony przez prawdziwych gospodarzy