Ptaki na naszych podwórkach
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Emen,gratuluję zaganiacza.Rzeczywiście bardzo trudno go zaobserwować.Mnie udało się to tylko raz i to dawno temu.
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Pisałam kiedyś o pierwiosnku, który śpiewał na drzewie przed moimi oknami. Ostatnio, po zakończeniu okresu lęgowego, ptaki już nie śpiewają, nie słychać też pierwiosnka. Ale ptaszek postanowił chyba przypomnieć o sobie, bo złożył mi dzisiaj wizytę - wleciał przez okno balkonowe
Trudno go było sfotografować, bo to bardzo ruchliwy ptaszek, ale udało mi się zrobić jedno zdjęcie zanim wyleciał
Niestety, ubarwienia upierzenia tu nie widać.

Trudno go było sfotografować, bo to bardzo ruchliwy ptaszek, ale udało mi się zrobić jedno zdjęcie zanim wyleciał
Niestety, ubarwienia upierzenia tu nie widać.

Re: Ptaki na naszych podwórkach
Zdjęcie piękne 
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Ostatnio w mojej okolicy miedzy domami przy dość ruchliwej ulicy kilka razy widziałam parę mazurków - chyba są tu zadomowione
Ten widok ucieszył mnie, bo dawno nie widziałam tu mazurków nawet na okolicznych terenach zielonych.
To jeden z pary

Z innych obserwacji:
Na suchej topoli w pierwszej połowie września nadal odzywał się pierwiosnek
Na topolę zalatują też sójki, dając o sobie znać głośnym krzykiem.
Często przylatujący tu żerować dzięcioł duży nie jest zadowolony z takiego towarzystwa i odlatuje, gdy pojawiają się sójki.
Na niedalekich drzewkach pojawiło się przelotem stadko raniuszków.
Ten widok ucieszył mnie, bo dawno nie widziałam tu mazurków nawet na okolicznych terenach zielonych.
To jeden z pary

Z innych obserwacji:
Na suchej topoli w pierwszej połowie września nadal odzywał się pierwiosnek
Na topolę zalatują też sójki, dając o sobie znać głośnym krzykiem.
Często przylatujący tu żerować dzięcioł duży nie jest zadowolony z takiego towarzystwa i odlatuje, gdy pojawiają się sójki.
Na niedalekich drzewkach pojawiło się przelotem stadko raniuszków.
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Emen
podobno zaobserwowano kiedyś w Polsce parę pierwiosnków w zimie, ale to tylko raz.
Pierwiosnki odlatują zwykle w okresie od połowy sierpnia do końca października.
Może ten "mój" też nie będzie się spieszył i jak będzie ciepło, to jeszcze go usłyszę?

Pierwiosnki odlatują zwykle w okresie od połowy sierpnia do końca października.
Może ten "mój" też nie będzie się spieszył i jak będzie ciepło, to jeszcze go usłyszę?
