Ptaki na naszych podwórkach
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Dzisiaj odwiedził nas krogulec. Wszystkie ptaki się pochowały - nie tylko wróble i sikorki, ale nawet gołębie. Ale tym razem nie zjadł obiadu,bo uciekał z drzewa na drzewo przed spacerującymi psami. Być może częściej nas odwiedza i to on nie mewy odpowiada za zmniejszoną populację wróbli (dobrze odkarmionych)
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Emen, czy krogulec pojawił się jeszcze przy Twoim karmniku?
Ja dzisiaj widziałam pierwszego w tym roku grzywacza
- taki trawnik w lutym

W okolicy widziałam też gawrony pilnujące już swoich gniazd. A sroki prawie do końca rozebrały stare gniazdo - patyki wykorzystują do budowy nowego, nieco dalej.
Ale ptaszki u mnie pojawiają się nie tylko w okolicy, na podwórku, ale także w moim domu - dosłownie
To sikoreczka, która przez lekko otwarte okno wleciała na mój balkon-werandę

Nie umiała potem wylecieć i musiałam rozsunąć wszystkie okna, żeby jej umożliwić powrót na wolność
Do budki na parapecie okna para modraszek zalatuje ostatnio nawet kilka razy dziennie. Sądzę, że to ta sama parka, która miała tu lęg w ubiegłym roku.
Ja dzisiaj widziałam pierwszego w tym roku grzywacza

W okolicy widziałam też gawrony pilnujące już swoich gniazd. A sroki prawie do końca rozebrały stare gniazdo - patyki wykorzystują do budowy nowego, nieco dalej.
Ale ptaszki u mnie pojawiają się nie tylko w okolicy, na podwórku, ale także w moim domu - dosłownie
To sikoreczka, która przez lekko otwarte okno wleciała na mój balkon-werandę

Nie umiała potem wylecieć i musiałam rozsunąć wszystkie okna, żeby jej umożliwić powrót na wolność
Do budki na parapecie okna para modraszek zalatuje ostatnio nawet kilka razy dziennie. Sądzę, że to ta sama parka, która miała tu lęg w ubiegłym roku.
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Wydaje mi się, że jedną z przyczyn jest chyba to, że większość ptaków uciekając przed niebezpieczeństwem stara się lecieć jak najwyżej, a więc wzlatuje ponad otwarte okno. Czasami, gdy oswoją się z sytuacją i nikt im nie przeszkadza, potrafią znaleźć wyjście, jeśli jest to dość duży otwór.
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Dzisiaj byłam świadkiem nieudanego polowania krogulca. Dosłownie, przed "moim nosem" zaatakował bogatkę przy karmniku. Ale się spryciula nie dała, z wielkim krzykiem uciekając jak najdalej z prędkością rakiety. Krogulec chyba zaplątał się w gałęzie bzu,bo trochę zdezorientowany wylądował na pobliskim jesionie. Ale zwiał zanim wyciągnęłam telefon. Musiał być bardzo głodny,bo wyjątkowo szczupło wyglądał.


