Strona 101 z 120
: wtorek, 31 maja 2022, 19:04
autor: Alicja
jedna podlatuje do koparki z reklamacją
Rozbawiła mnie ta kawusia

Re: Ptaki na naszych podwórkach
: wtorek, 31 maja 2022, 19:58
autor: emen5
Reklamację trzeba złożyć osobiście,u źródła

Re: Ptaki na naszych podwórkach
: piątek, 24 czerwca 2022, 18:40
autor: emen5
Czy ktoś widział,żeby wróbel założył gniazdo w naturalnej dziupli drzewa

Bo ja nie. I właśnie na naszym podwórku coś takiego się zdarzyło. Sąsiadki wypatrzyły wróbliczkę,która karmiła maluchy wystawiające łebki z dziupli

Zrobiłam zdjęcia tego drzewa,ale ptaszka nie mogłam wypatrzyć w gałęziach i liściach.Tylko go słyszałam: na pewno wróbel.

Jeszcze jedno ujęcie. Czy widzicie gdzieś wróbelka

: piątek, 24 czerwca 2022, 18:47
autor: Lamika
A dlaczego wróble nie miałyby wykorzystać dziupli

Wykorzystują wszelkie możliwe otworu mniej i bardziej naturalne.
: piątek, 24 czerwca 2022, 20:00
autor: Alicja
O dziuplach nie czytałam ale skoro wróble potrafią mieszkać w gniazdach jaskółek, to i dziuple też się nadadzą

: poniedziałek, 11 lipca 2022, 15:49
autor: Alicja
Dawno nie było tu pustułki. Może młode już gdzieś niedaleko latają

: poniedziałek, 11 lipca 2022, 17:57
autor: Lamika
Ma dobry punkt obserwacyjny.
Re: Ptaki na naszych podwórkach
: poniedziałek, 11 lipca 2022, 18:55
autor: emen5
A cóż ona się tak nastroszyła

Re: Ptaki na naszych podwórkach
: poniedziałek, 11 lipca 2022, 19:44
autor: Alicja
emen5 pisze:A cóż ona się tak nastroszyła

Suszy piórka po deszczu

Re: Ptaki na naszych podwórkach
: piątek, 15 lipca 2022, 19:22
autor: emen5
Pokazywałam tu wronę,która przychodzi na okno pić wodę i płukać lub moczyć jedzenie. Na podwórku jest kilka wron,ale ta jest największa. No i mam z nią problem

Zawsze słyszę i czytam,że zwierzęta nie zabijają i niszczą dla przyjemności. Obserwacja "mojej" wrony wskazuje na coś innego. Najpierw wylewała i wyrzucała z kuchennego parapetu pojemnik z wodą. Jak pojemnik solidnie przymocowałam,to wyrwała i wyrzuciła kwiatki ze skrzynki stojącej na kuchennym oknie ( do parapetu w pokoju się nie zbliża). Teraz systematycznie niszczy ogródek: ucina kwiatki,albo wykopuje i wyrzuca;
wyciąga wszystkie bambusowe podpory,a że jest bardzo silna,radzi sobie nawet z takimi,które wbijam młotkiem

Przewraca spore garnuszki z wodą,w które wkładamy kamienie tylko po to,żeby wylać wodę. Ona sobie doskonale zdaje sprawę z tego,że robi szkody i że tego nie wolno robić. Normalnie nie boi się mojej obecności w kuchni,spokojnie jedząc i pijąc na parapecie. A jak rozrabia,to ucieka na mój widok zarówno z parapetu jak i z ogródka. No i co z taka wrona zrobić
