Rozbawiła mnie ta kawusiajedna podlatuje do koparki z reklamacją
Ptaki na naszych podwórkach
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Czy ktoś widział,żeby wróbel założył gniazdo w naturalnej dziupli drzewa
Bo ja nie. I właśnie na naszym podwórku coś takiego się zdarzyło. Sąsiadki wypatrzyły wróbliczkę,która karmiła maluchy wystawiające łebki z dziupli
Zrobiłam zdjęcia tego drzewa,ale ptaszka nie mogłam wypatrzyć w gałęziach i liściach.Tylko go słyszałam: na pewno wróbel.


Jeszcze jedno ujęcie. Czy widzicie gdzieś wróbelka



Jeszcze jedno ujęcie. Czy widzicie gdzieś wróbelka

Re: Ptaki na naszych podwórkach
Suszy piórka po deszczuemen5 pisze:A cóż ona się tak nastroszyła![]()
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Pokazywałam tu wronę,która przychodzi na okno pić wodę i płukać lub moczyć jedzenie. Na podwórku jest kilka wron,ale ta jest największa. No i mam z nią problem
Zawsze słyszę i czytam,że zwierzęta nie zabijają i niszczą dla przyjemności. Obserwacja "mojej" wrony wskazuje na coś innego. Najpierw wylewała i wyrzucała z kuchennego parapetu pojemnik z wodą. Jak pojemnik solidnie przymocowałam,to wyrwała i wyrzuciła kwiatki ze skrzynki stojącej na kuchennym oknie ( do parapetu w pokoju się nie zbliża). Teraz systematycznie niszczy ogródek: ucina kwiatki,albo wykopuje i wyrzuca;
wyciąga wszystkie bambusowe podpory,a że jest bardzo silna,radzi sobie nawet z takimi,które wbijam młotkiem
Przewraca spore garnuszki z wodą,w które wkładamy kamienie tylko po to,żeby wylać wodę. Ona sobie doskonale zdaje sprawę z tego,że robi szkody i że tego nie wolno robić. Normalnie nie boi się mojej obecności w kuchni,spokojnie jedząc i pijąc na parapecie. A jak rozrabia,to ucieka na mój widok zarówno z parapetu jak i z ogródka. No i co z taka wrona zrobić 
wyciąga wszystkie bambusowe podpory,a że jest bardzo silna,radzi sobie nawet z takimi,które wbijam młotkiem


