Nasza Luna ... i Nasz Lolek
Moderator: Lamika
Re: Nasza Luna
Kawusiu
cieszę, że już po strachu
Proszę o głaskanko dla Luny 
Re: Nasza Luna
Dziękuję , wygłaskam i popieszczę od Wszystkich jak tylko się z Lunką spotkam. Jutro ją zabierają ze sobą na weekend... trochę skrócony bo w niedzielę musi dostać zastrzyk.
Re: Nasza Luna
Dzisiaj byłam u Lunki. Bardzo była zdziwiona... co ją tak długo i delikatnie głaskam. Powiedziałam jej, że to głaskanka od ludzi kochających zwierzątka. Dziękuję razem z Lunką za te czułości.
A tak wygląda miejsce po wycięciu guza...

W zbliżeniu...

Byłam z Luną na spacerze i wydawało mi się, że jakoś lepiej i chętniej chodzi... okaże się jeszcze za jakiś czas czy to jest dzięki wycięciu guza
A tak wygląda miejsce po wycięciu guza...
W zbliżeniu...
Byłam z Luną na spacerze i wydawało mi się, że jakoś lepiej i chętniej chodzi... okaże się jeszcze za jakiś czas czy to jest dzięki wycięciu guza
Re: Nasza Luna
Myślę,że ten guz Lunie przeszkadzał w chodzeniu,bo jakoś obciążał kręgosłup. W każdym razie dzielna suczka 
Re:
Lamika pisze:Czy to już jest całkiem zagojone, czy jeszcze pomazane tym "sreberkiem" dezynfekującym
Pomazane .. chyba już jest zagojone ale widziałam tam szwy-chyba- jutro spytam córkę czy te szwy tam są rzeczywiście


