Ptaki na naszych podwórkach
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Dzisiaj po południu zajęłam się ogródkiem.Przy okazji okazało się,że w żywopłocie kwiczoł karmi swojego podlota
Czyli ma gniazdo na którymś z drzew przed moimi oknami
Słyszałam "czirlikanie" ale nie łączyłam tego z gniazdem.Okazuje się,że to było odpędzanie drapieżców
A więc kwiczoły zostały w najbliższym sąsiedztwie karmnika 
Z dzisiejszego krótkiego spacerku wokół osiedla:
Wróbelkowych podlotów jest sporo ale ile z nich osiągnie dorosłość, nie wiadomo, bo polują na nie wrony i sroki

Pierwszy raz w swoim życiu miałam okazję zobaczyć pleszkę i to tak blisko
trzyma w dziobie jakiegoś robaczka, można więc przypuszczać, że w pobliżu ma gniazdo z pisklętami

Wróbelkowych podlotów jest sporo ale ile z nich osiągnie dorosłość, nie wiadomo, bo polują na nie wrony i sroki

Pierwszy raz w swoim życiu miałam okazję zobaczyć pleszkę i to tak blisko

Re: Ptaki na naszych podwórkach
Śpiewak nie na "naszym podwórku" ale "w naszym parku" 
Re: Ptaki na naszych podwórkach
Tych śpiewaków było kilka i można się było zbliżyć na parę metrów. A "darły się" aż w uszach dzwoniło...

