Było bardzo miło i bardzo się cieszę, że spotkałam się z Kawusią

W pokoju później poprzestawialiśmy meble.....złączyliśmy łóżka....w końcu jesteśmy małżeństwem i nie chcemy spać oddzielnie

Zrobił się od razu szerszy pokój.
Jedliśmy też pierniczki Kawusi....dawno, albo nawet w ogóle, nie jadłam tak pysznych pierniczków....naprawdę pycha. Kawusiu, dziękuję
