Domowe piwo
Moderator: Lamika
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Re: Domowe piwo
Ja co prawda nie gustuję w tym trunku, ale upijam się samym czytaniem tych barwnych opisów
i powiem szczerze- chętnie bym spróbowała, bo wszystko brzmi baaaardzo apetycznie 
Re: Domowe piwo
Acci
Pisanie idzie Ci tak apetycznie,że nawet zdjęcia niepotrzebne
Chyba,że zdjęcie wysmakowanego Acciego

Re: Domowe piwo
Witam 
W tym roku to prawdopodobnie moja ostatnia "recenzja" piwa domowego, dlatego, że kolejne warki planuję dopiero na rok przyszły.
Wielkie otwarcie mojego American Ipa miało nastąpić mniej więcej własnie dziś, ale pokusa była silniejsza i otworzyłem butelkę tydzień wcześniej
Nie żałuję bo piwo wyszło rewelacyjne! Rozdałem kilka butelek znajomym i mam nadzieję, że pochlebne opinie nie były tylko podlizywaniem się

Świeże IPA jest niesamowite, w aromacie nie wyczułem żadnych niepożądanych aromatów - tylko chmiel, lekko żywiczny, leśny i kwiatowy aromat z delikatną nutą cytrusów, trochę słodko i tropikalnie. W smaku lekkie, o dziwo bardzo pijalne w porównaniu do poprzedniego mojego piwa ale jednocześnie nie jest wodniste, czuć słodową pełnię. W smaku jest też żywica, subtelnie majaczą cytrusy no i goryczka - to co Acci lubi najbardziej
Kolega (który trochę na piwie się zna) mówił, że goryczka wg niego oscyluje w granicach 70 IBU, w moim odczuciu nieco mniej ale nie będziemy się przekomarzać - jest gorzko, jest smacznie.
Piana gęsta, biała i drobno-pęcherzykowa. Bardzo długo się utrzymuje i zostawia ładny lacing - dosłownie każdy łyk jest odmierzony na szkle.
Piwo jest lekko zmętnione, barwa to raczej ciemny bursztyn, chociaż wszystko zalezy od tego jak pada światło.
Oczekiwania miałem spore, dużo sobie obiecywałem po tym piwie i nie zawiodłem się, może się przechwalam ale to piwo wyrwało mnie z butów
Wasze zdrowie!

W tym roku to prawdopodobnie moja ostatnia "recenzja" piwa domowego, dlatego, że kolejne warki planuję dopiero na rok przyszły.
Wielkie otwarcie mojego American Ipa miało nastąpić mniej więcej własnie dziś, ale pokusa była silniejsza i otworzyłem butelkę tydzień wcześniej
Nie żałuję bo piwo wyszło rewelacyjne! Rozdałem kilka butelek znajomym i mam nadzieję, że pochlebne opinie nie były tylko podlizywaniem się
Świeże IPA jest niesamowite, w aromacie nie wyczułem żadnych niepożądanych aromatów - tylko chmiel, lekko żywiczny, leśny i kwiatowy aromat z delikatną nutą cytrusów, trochę słodko i tropikalnie. W smaku lekkie, o dziwo bardzo pijalne w porównaniu do poprzedniego mojego piwa ale jednocześnie nie jest wodniste, czuć słodową pełnię. W smaku jest też żywica, subtelnie majaczą cytrusy no i goryczka - to co Acci lubi najbardziej
Kolega (który trochę na piwie się zna) mówił, że goryczka wg niego oscyluje w granicach 70 IBU, w moim odczuciu nieco mniej ale nie będziemy się przekomarzać - jest gorzko, jest smacznie.
Piana gęsta, biała i drobno-pęcherzykowa. Bardzo długo się utrzymuje i zostawia ładny lacing - dosłownie każdy łyk jest odmierzony na szkle.
Piwo jest lekko zmętnione, barwa to raczej ciemny bursztyn, chociaż wszystko zalezy od tego jak pada światło.
Oczekiwania miałem spore, dużo sobie obiecywałem po tym piwie i nie zawiodłem się, może się przechwalam ale to piwo wyrwało mnie z butów
Wasze zdrowie!

Re: Domowe piwo
Acci
Twoje opisy czyta się jak doskonałą książkę
Szkoda,że dopiero w przyszłym roku wydasz następny tom 
Re: Domowe piwo
Acci
piwa nie piję, ale Twoje chyba spróbuję
Bardzo ciekawie opisujesz, aż czuje się smak piwa 
Re: Domowe piwo
Hej hej! 
Plan był taki, żeby w tym roku zakończyć warzenie... ale ....NIE! Poprzednia warka tak zasmakowała znajomym, że poprosili o jakiś trunek na święta
No i jak tu odmówić? Nie da się
Z racji, że akurat mam urlop do końca miesiąca to postanowiłem jednak uwarzyć nie jedno a dwa piwa. Wybrałem porter angielski (brown porter) oraz cascadian dark ale (mój ulubiony styl
) . Portera już uwarzyłem, zabutelkowałem i teraz sobie spokojnie "dojrzewa". Nie do końca jestem zorientowany czym taki porter ma się charakteryzować, bo nigdy nie próbowałem żadnego piwa w tym stylu ale zaznajomiwszy się nieco z informacją w sieci uznałem, że może być ciekawie, tym bardziej, że często przy warzeniu używa się słodów czekoladowych i kawowych, co akurat lubię w piwie no i takich też słodów użyłem.
Drugie piwo to cascadian dark ale, często używa się nazewnictwa "black india pale ale", ale jest ono błędne bo gdybyśmy przetłumaczyli tą nazwę na polski to brzmiała by ona dosłownie "czarne indyjskie jasne"
no ale skoro nazwa stylu jest dopuszczalna to nie będziemy się czepiać. W skrócie ma to być piwo mocno chmielone ( w zamyśle - wysoka goryczka
) o bogatym aromacie ciemnych słodów, lekkiej paloności oraz amerykańskich chmieli dających nuty żywicy czy cytrusów. Całość naprawdę świetnie się komponuje. Dzisiaj właśnie takie piwo uwarzyłem ale mam coś złe przeczucia czy przypadkiem nie zakaziłem tego piwa chociaż starałem się zachować wysoką sterylność w dodatku drożdże nie były w jakiejś super formie
No ale cóż... co będzie to będzie.
A poniżej fotki z warzenia i przelewania na cichą fermentację mojego porteru angielskiego


Plan był taki, żeby w tym roku zakończyć warzenie... ale ....NIE! Poprzednia warka tak zasmakowała znajomym, że poprosili o jakiś trunek na święta
No i jak tu odmówić? Nie da się
Z racji, że akurat mam urlop do końca miesiąca to postanowiłem jednak uwarzyć nie jedno a dwa piwa. Wybrałem porter angielski (brown porter) oraz cascadian dark ale (mój ulubiony styl
Drugie piwo to cascadian dark ale, często używa się nazewnictwa "black india pale ale", ale jest ono błędne bo gdybyśmy przetłumaczyli tą nazwę na polski to brzmiała by ona dosłownie "czarne indyjskie jasne"
No ale cóż... co będzie to będzie.
A poniżej fotki z warzenia i przelewania na cichą fermentację mojego porteru angielskiego


Re: Domowe piwo
Acci, bardzo czasochłonne jest warzenie?