[2017] Wpadły mi w oko...
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
Pluszcz złapany przypadkowo, w mocno zacienionej scenerii, więc przy długich czasach naświetlania zdjęcia nie wyszły zbyt ostre, ale co tam. 
Podobnie nie udało mi się złapać cierniówki, która była na wyciągnięcie ręki...

Podobnie nie udało mi się złapać cierniówki, która była na wyciągnięcie ręki...
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
Apollo
Widzę,że coraz większe wymagania posiadasz?
Uważam,że bardzo ładnie wyszedł portret 
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
W dodatku na zdjęciu jest piegża ,a nie cierniówka 
Szkoda płochaczy i drozdów obrożnych,na pocieszenie,gdy byłem w Karkonoszach widziałem tylko tego drugiego
Ale i tak wyprawa udana,a ujęcie krzyżodzioba,miła odmiana po moich wypocinach
.
Szkoda płochaczy i drozdów obrożnych,na pocieszenie,gdy byłem w Karkonoszach widziałem tylko tego drugiego
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: niedziela, 14 czerwca 2015, 15:54
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
Ja wróciłam znad morza, a Ty tym razem w górach urzędowałeś? Powspominałam sobie zatem krzyżodzioby, patrząc na Twoje
Pluszcza nie wspominam, bo go jeszcze nie widziałam na żywo
ale Twoje fotki zaspakajają moją ciekawość co do zachowania i wyglądu tego ptaszka.
Sesja kopciuszka na płocie tak urokliwa, że zastanawiam się, czy wolałabym być obok niego czy pływać w bąbelkach? Trudny wybór. Najlepiej, gdyby w pakiecie było i "kopciuszkowanie" i SPA
Sesja kopciuszka na płocie tak urokliwa, że zastanawiam się, czy wolałabym być obok niego czy pływać w bąbelkach? Trudny wybór. Najlepiej, gdyby w pakiecie było i "kopciuszkowanie" i SPA
siewki - dzień I
Krakersie - oczywiście, że piegża, o której cały czas myślałem, a przez luz urlopowy napisałem, jak napisałem.
Dzięki za czujność!
Po raz kolejny okazało się, że wybieram na urlop miejsca antyptasie, gdzie człowiek cieszy się z widoku wróbla czy sierpówki. Dlatego też po urlopie wziąłem się ostro do roboty i ruszyłem na siewki. Zawziąłem się - woda w rzece zimna, w dodatku stopę porzeźbiłem szkłem, ale głodny widoku przybyszów z północy - położyłem się i czekałem. Jednym z pierwszych zaobserwowanych był raczej amator siewek niż siewka - jastrząb:

Innym łowcą - i to bardzo sprawnym - okazał się perkoz dwuczuby, który co chwilę wyciągał rybę:


Diabełek z niego, faktycznie:


Po raz kolejny okazało się, że wybieram na urlop miejsca antyptasie, gdzie człowiek cieszy się z widoku wróbla czy sierpówki. Dlatego też po urlopie wziąłem się ostro do roboty i ruszyłem na siewki. Zawziąłem się - woda w rzece zimna, w dodatku stopę porzeźbiłem szkłem, ale głodny widoku przybyszów z północy - położyłem się i czekałem. Jednym z pierwszych zaobserwowanych był raczej amator siewek niż siewka - jastrząb:
Innym łowcą - i to bardzo sprawnym - okazał się perkoz dwuczuby, który co chwilę wyciągał rybę:
Diabełek z niego, faktycznie:
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
Trafiła się i siewnica (trochę niespodziewanie), która majestatycznie zapatrzona w horyzont, pozowała nieruchomo, acz daleko :-/

Spacerkiem czas przepędzał biegus rdzawy:

Wyraźnie więcej jest już pliszek siwych:



Spacerkiem czas przepędzał biegus rdzawy:
Wyraźnie więcej jest już pliszek siwych:

