[2017] Wpadły mi w oko...
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
Szkoda ,że światło Tobie nie pomagało ,ale łęczak,gęgawy i mewy i tak pięknie złapane.Pożytecznie spędzony czas
.
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: niedziela, 14 czerwca 2015, 15:54
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
No proszę, podczas gdy ja w Karkonoszach, Apollo bawi nad morzem
Miło mi zatem popatrzeć na biel ptaków i błękit morza lub nieba
Mewy w locie, jak zwykle budzą mój zachwyt, ale poza rozkroczna śmieszki - sympatyczna
Sieweczka niczym młoda modelka uśmiechała się do Twojego obiektywu! Słowem- piękności, których chce się oglądać więcej! Wracaj tam, albo zapraszam w góry 
20 VII 2017 - w drogę!
Upały nadeszły, siedzieć w pracy, gdy wszyscy na urlopach - trochę trudno, więc wybyłem nieco poza granice Stolycy i znalazłem m.in.
białorzytkę i jej pociechy:

nabierające kolorów porostów:

i przeczesujące każdy pierzasty przedziałek:

Nie był to najgorętszy dzień, aczkolwiek temperatura wywabiła owady (następnego dnia, przy temp. o 10 st. niższej, ważek było 20% stanu z pierwszego dnia):
(być może to świtezianka dziewica)

a tutaj - żagnica ruda (?):


białorzytkę i jej pociechy:
nabierające kolorów porostów:
i przeczesujące każdy pierzasty przedziałek:
Nie był to najgorętszy dzień, aczkolwiek temperatura wywabiła owady (następnego dnia, przy temp. o 10 st. niższej, ważek było 20% stanu z pierwszego dnia):
(być może to świtezianka dziewica)
a tutaj - żagnica ruda (?):
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
Apollo
Raz nad morzem, raz w Stolicy, co trochę gdzie indziej
ale w oko Ci zawsze wpadają wspaniale widoki przyrody 
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
Chyba znów świtezianka, ale błyszcząca tym razem:


bielinki niekapustniki:

potrzosowa czekała cierpliwie, aż odejdę i nie będę podpatrywał, gdzie jest gniazdo. Posłuchałem mądrej mamy i się wycofałem:

bielinki niekapustniki:
potrzosowa czekała cierpliwie, aż odejdę i nie będę podpatrywał, gdzie jest gniazdo. Posłuchałem mądrej mamy i się wycofałem:
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
Motyli na tamtejszych łąkach niczym much u mnie w domu 

pokląskwa za bocianie gniazdo obrała sobie płot polny:

W pewnym momencie rokitniczka postanowiła skorzystać z owadziej obfitości - a mnie dała szansę na bliskie spotkanie:

dobrze, że nie był to barszcz Sosnowskiego:


pokląskwa za bocianie gniazdo obrała sobie płot polny:
W pewnym momencie rokitniczka postanowiła skorzystać z owadziej obfitości - a mnie dała szansę na bliskie spotkanie:
dobrze, że nie był to barszcz Sosnowskiego:
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
co upolowała, to zanosiła do pobliskiego gniazda:
następnego dnia było znacznie chłodniej (o 10 st.) i już jej nie spotkałem:
kolejnym, który wykorzystał owadzią aurę, był trznadel:
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
w menu - także pasikonik:


bez widelca i noża, ale cały czas z gracją:

mięsko przepakowane - i teraz fru do gniazdka:


bez widelca i noża, ale cały czas z gracją:
mięsko przepakowane - i teraz fru do gniazdka:
