[2017] Wpadły mi w oko...
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
Dostałam zawrotu głowy od oglądania efektów wyprawy nad morze
Nic więcej nie napiszę 
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: niedziela, 14 czerwca 2015, 15:54
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
No no, kolekcja imponująca
Zima nad morzem dla mnie była kiedyś czymś absurdalnym, a teraz każdą możliwość wykorzystuję, by jechać choćby posłuchać lodówek
Te Twoje z fotek też wielce wymowne, a te ogonki-antenki ehhh -przypominają mi się autka w wesołym miasteczku 
Apollo- ale blisko miałeś te ptaszyny, no i tradycyjnie obdarowały Cię swoimi uśmiechami, wdziękami i kroplami wody
No i gratki czerniczki!!! Na moim zdjęciu mam tylko samą głowę lub kawałek dzioba, nie wiedziałam, że dwa dni wcześniej widać było całą
Uhla przy posiłku- jakby stołowała się tuż pod Twoją tawerną! Brawo! Musisz uważać, żeby przy kolejnej obserwacji nie dostać (k)ością w nos, albo z muszli! 
Apollo- ale blisko miałeś te ptaszyny, no i tradycyjnie obdarowały Cię swoimi uśmiechami, wdziękami i kroplami wody
12 II 2017 r. - fosa miejska we Wrocławiu
Dawniej fosy, a w zasadzie - zamki, zdobywali rycerze, dziś zadanie to przypadło kazarkom rdzawym. Parka od kilku tygodni pływa sobie po Odrze lub fosie miejskiej:
♂






♂
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
♀

Oprócz tego czernica ♀ w towarzystwie bezpłciowej łyski:

Oprócz tego czernica ♀ w towarzystwie bezpłciowej łyski:
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
Kazarka zachwyca swoim kolorem i tworzy barwną plamę w szarym,zimowym otoczeniu 
19 II 2017 - fosa miejska we Wrocławiu
Dziękuję Wam za śledzenie wątku i miłe wpisy!
Bardzo chciałem pokazać kazarki córce - i oczywiście odbyć wspólny plener fotograficzny.
Niestety, 19 II kazarki były nieobecne :-/, więc pozostały nam inne "rarytki" w stylu:
krzyżówek:

miejskich skalniaków

kawusi:

tych, co grzeją na zielonym:

bo wiecznie głodni:

Bardzo chciałem pokazać kazarki córce - i oczywiście odbyć wspólny plener fotograficzny.
Niestety, 19 II kazarki były nieobecne :-/, więc pozostały nam inne "rarytki" w stylu:
krzyżówek:
miejskich skalniaków
kawusi:
tych, co grzeją na zielonym:
bo wiecznie głodni:
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
i co dają się ubiegać nawet krzyżówce
Na odchodne jeden z łabędzi niemych urządził takie topielisko, że pomyślałem sobie, iż dopadła go ptasia grypa i nadchodzi jego koniec. Prawdopodobnie jednak to był tylko jakiś pasożycik, nadmiernie gryzący w boczek:
20 II 2017 - fosa miejska we Wrocławiu
Po powrocie do domu 19 II zagotowałem się na wieść, że tego dnia w okolicach fosy były obserwowane jemiołuszki, a i kazarki pływały po fosie.
Następnego dnia wróciłem po jemiołuszki, których jednak już nie było. :-/
Był za to kwiczołek:

wyglądająca zza męża kazarka rdzawa, a jakże:


mąż:

i łyska w kolii z wody:

Następnego dnia wróciłem po jemiołuszki, których jednak już nie było. :-/
Był za to kwiczołek:
wyglądająca zza męża kazarka rdzawa, a jakże:
mąż:
i łyska w kolii z wody:
27 II 2017 - glinianki
Glinianki budzą się do życia. Największa, zwana przez nas okolicznych "największą", całkowicie rozmarznięta. Krzyżówki (~50 os.) objęły ją w posiadanie i przystąpiły do godów. Na pozostałych gliniankach na razie cisza.
