[2017] Wpadły mi w oko...
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
Pracowite i owocne dni miałeś Apollo
A rzeczka wg mnie ma potencjał i też się dziwię że była praktycznie pusta.
28 I 2017 - Park Wschodni
Drugi rok z rzędu wziąłem udział w akcji "Zimowe Ptakoliczenie", organizowanej przez OTOP. I w tym roku wycieczka odbyła się w Parku Wschodnim we Wrocławiu.
Dzięcioły rozpoczęły już akcję "wiosna", bo słychać je było prawie wszędzie. Dał się zaobserwować także dz. średni; poza tym: 2 grubodzioby, 4 gile, czyże, 3 kokoszki, strzyżyki, kowaliki, dzwoniec (jeden
), bogatki, modraszki, kilka kosów, kwiczoł, kormorany, łabędź niemy (stały bywalec), paszkoty, sójka, kawki, wrony siwe, zięba, pełzacz ogrodowy, no i oczywiście krzyżówki.
Rudziki podążały za nami przez kilkadziesiąt metrów, niczym delfiny za łodzią

Obserwowaliśmy też... śpiącego kowalika, który wygrzewał się w słońcu. Nadejście naszej grupy zbudziło śpiocha:

lecz nie spłoszyło! Zorientowawszy się, że kilkudziesięciu wpatrujących się w niego obserwatorów nie da mu pospać, kowalik ziewnął:

przewietrzył to i owo:

po czym zaprezentował się w pełnej krasie:

i dopiero po krótkiej sesji fotograficznej poleciał w swoją stronę:

Dzięcioły rozpoczęły już akcję "wiosna", bo słychać je było prawie wszędzie. Dał się zaobserwować także dz. średni; poza tym: 2 grubodzioby, 4 gile, czyże, 3 kokoszki, strzyżyki, kowaliki, dzwoniec (jeden
Rudziki podążały za nami przez kilkadziesiąt metrów, niczym delfiny za łodzią
Obserwowaliśmy też... śpiącego kowalika, który wygrzewał się w słońcu. Nadejście naszej grupy zbudziło śpiocha:
lecz nie spłoszyło! Zorientowawszy się, że kilkudziesięciu wpatrujących się w niego obserwatorów nie da mu pospać, kowalik ziewnął:
przewietrzył to i owo:
po czym zaprezentował się w pełnej krasie:
i dopiero po krótkiej sesji fotograficznej poleciał w swoją stronę:
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
Zima wciąż trzyma, więc Oława przepływająca przez park w znacznym stopniu jest zamarznięta:

dzięki czemu bliżej nam do ptaków:

także i tych uprawiających panczeny:



dzięki czemu bliżej nam do ptaków:
także i tych uprawiających panczeny:
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
Gdzie się kończą trzciny i zaczynają nogi kokoszki? Nie wiem:


Oczywiście najliczniejszym gatunkiem Ptakoliczenia była ponownie krzyżówka:

Oczywiście najliczniejszym gatunkiem Ptakoliczenia była ponownie krzyżówka:
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
>30 ha (https://pl.wikipedia.org/wiki/Park_Wschodni). Nie zaszkodziłoby więcej tych gatunków (w ub. roku stwierdziliśmy więcej ptaków), ale najważniejsze przecież było polatanie po tzw. świeżym powietrzu.
29 I 2017 - Park Zachodni
Dziękuję! 
Podobnie jak w ub. roku, tak i w tym weekendowe ptakoliczenie zamknąłem wizytą w Parku Zachodnim (Wschodni był dzień wcześniej).
Tradycyjnie orzeszki z Biedry rozeszły się błyskawicznie:


para dzwońców (mało jakoś, w ubiegłych latach było ich w tym miejscu więcej):


kowalik nie zdecydował się na zajęcie miejsca w słońcu:

Podobnie jak w ub. roku, tak i w tym weekendowe ptakoliczenie zamknąłem wizytą w Parku Zachodnim (Wschodni był dzień wcześniej).
Tradycyjnie orzeszki z Biedry rozeszły się błyskawicznie:
para dzwońców (mało jakoś, w ubiegłych latach było ich w tym miejscu więcej):
kowalik nie zdecydował się na zajęcie miejsca w słońcu:
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
Królową karmnika została jednak bogatka:



która dała się obfotografować z każdej strony, choć o to nie prosiłem

zaś wicekrólową - modraszka:


Tylko dzwońcowa nie zechciała skorzystać z ptasiej ścianki do fotografii, czyli gałęzi widocznej na zdjęciach sikor - stąd ten ładny kolorystycznie, ale jednak niefotogeniczny butelkowy karmnik:
która dała się obfotografować z każdej strony, choć o to nie prosiłem
zaś wicekrólową - modraszka:
Tylko dzwońcowa nie zechciała skorzystać z ptasiej ścianki do fotografii, czyli gałęzi widocznej na zdjęciach sikor - stąd ten ładny kolorystycznie, ale jednak niefotogeniczny butelkowy karmnik:
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
Tylko dzwońcowa nie zechciała skorzystać z ptasiej ścianki do fotografii, czyli gałęzi widocznej na zdjęciach sikor - stąd ten ładny kolorystycznie, ale jednak niefotogeniczny butelkowy karmnik:
