[2017] Wpadły mi w oko...
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
Wszystkie ptaszki zadowolone z fotek
Co ciekawe,futrzak też zadowolony 
14 I 2017 - Odra na Kozanowie
Tak; to już kolejny obserwator-konkurent, którego chętnie przekonałbym dostępnymi mi miotłami lub innymi środkami przymusu bezpośredniego do porzucenia tego hobby. 
W ramach inwestycji pn. Wrocławski Węzeł Wodny, przebudowano nieco brzeg rzeki Odry na wysokości słynnego powodziowo Kozanowa, a także usypano m.in. 3 wyspy, chętnie okupowane przez ptaki we wszystkich porach roku. Ten odcinek rzeki jest także wykorzystywany jako ptasie zimowisko. Postanowiliśmy pojechać tam, by sypnąć im nieco ziarna. Na przeciwległym brzegu gawrony i wrony, a Odra prawie cała zamarznięta. Dokarmiane obficie, ptaki nie porzuciły jednak zimowiska, nocując na lodzie.
Nie brak i sołtysów, choć ten wyróżniał się wielkością (a w zasadzie - małością, wielkości cyraneczki):


podaj łapę!

Nie ma mocnych na ziarno-każdy przyleci


W ramach inwestycji pn. Wrocławski Węzeł Wodny, przebudowano nieco brzeg rzeki Odry na wysokości słynnego powodziowo Kozanowa, a także usypano m.in. 3 wyspy, chętnie okupowane przez ptaki we wszystkich porach roku. Ten odcinek rzeki jest także wykorzystywany jako ptasie zimowisko. Postanowiliśmy pojechać tam, by sypnąć im nieco ziarna. Na przeciwległym brzegu gawrony i wrony, a Odra prawie cała zamarznięta. Dokarmiane obficie, ptaki nie porzuciły jednak zimowiska, nocując na lodzie.
Nie brak i sołtysów, choć ten wyróżniał się wielkością (a w zasadzie - małością, wielkości cyraneczki):
podaj łapę!
Nie ma mocnych na ziarno-każdy przyleci
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
Z dokarmiania korzystała i wrona:

podśpiewując sobie wesoło

dlaczego zatem nie miałyby do stołu zasiąść i mieszczuchy?

i czemu by mąż nie miał zabierać żonie posiłku?

po posiłku - zamiast szczotki i pasty - wietrzenie ząbków:

ładna z nich para, prawda?

podśpiewując sobie wesoło
dlaczego zatem nie miałyby do stołu zasiąść i mieszczuchy?
i czemu by mąż nie miał zabierać żonie posiłku?
po posiłku - zamiast szczotki i pasty - wietrzenie ząbków:
ładna z nich para, prawda?
15 I 2017 - Widawa
W niedzielę wziąłem udział w liczeniu ptaków wodno-błotnych. Nie wymagało to ode mnie żadnych umiejętności - ani matematycznych, ani ornitologicznych, gdyż ptaków tych spotkałem: 2 gatunki na wodzie (3 krzyżówki i 8 kormoranów) i 2 na horyzoncie (96 gęsi nieozn. i 15 żurawi). Innych ptaków również jak na lekarstwo, za to obserwacja aktywna sportowo, bo mój parokilometrowy odcinek przemierzyłem w obie strony na biegówkach
.
Most drogowy na Widawie przy ul. Krzywoustego we Wrocławiu:

Pustułka pomagała mi liczyć ptaki:

Kormorani kaktus:



Kładka na wysokości Kłokoczyc:

Pan na włościach (jedyny spotkany):

Poza stadem szczygłów i kwiczołów, a także pojedynczymi kosami, potrzeszczem, srokami, 3 bażantami czy drapolami (krogulec, jastrząb, pustułka) - lipa. Nie bardzo rozumiem takie wyniki, bo siedliska wymarzone, a rzeka powinna uginać się pod ciężarem kaczek. Może jednak Widawa jest zbyt wąska i nie czują się pewnie?
Za rok kolejne liczenie.
Most drogowy na Widawie przy ul. Krzywoustego we Wrocławiu:
Pustułka pomagała mi liczyć ptaki:
Kormorani kaktus:
Kładka na wysokości Kłokoczyc:
Pan na włościach (jedyny spotkany):
Poza stadem szczygłów i kwiczołów, a także pojedynczymi kosami, potrzeszczem, srokami, 3 bażantami czy drapolami (krogulec, jastrząb, pustułka) - lipa. Nie bardzo rozumiem takie wyniki, bo siedliska wymarzone, a rzeka powinna uginać się pod ciężarem kaczek. Może jednak Widawa jest zbyt wąska i nie czują się pewnie?
Za rok kolejne liczenie.
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
Córce tak spodobało się fotografowanie i dokarmianie ptaków, że wróciliśmy na Kozanów na kolejną sesję fotograficzną. Światła było już mało, bo na miejscu byliśmy o 15:30, ale migawki trzaskały rytmicznie przez prawie pół godziny (to nic, że efekty marne-ważne, że zabawa przednia
).

W dwa dni spisaliśmy za to obrączki 10 łabędzi niemych - i zawiedliśmy się wynikami odczytów. Te śmierdzące leniuchy najdalej były parę km za Wrocławiem! Przyznaję jednak, że z sezonu lęgowego zazwyczaj brak było odczytów, co może wskazywać, że intymności załatwiają faktycznie na uboczu.
W dwa dni spisaliśmy za to obrączki 10 łabędzi niemych - i zawiedliśmy się wynikami odczytów. Te śmierdzące leniuchy najdalej były parę km za Wrocławiem! Przyznaję jednak, że z sezonu lęgowego zazwyczaj brak było odczytów, co może wskazywać, że intymności załatwiają faktycznie na uboczu.
18 I 2017 - objazdówka po okolicy
W ramach rozrywki wybrałem się na objazdówkę po okolicy, nie mogąc się doczekać ubiegłorocznych - w setki idących - stad trznadli, czyży oraz dzwońców i mazurków. Niestety! Za to wpadł srokosz, myszaki, bażantów aż 12 na jednym polu, 2 pustułki, gawronów setka, stadko szpaków i drugie makolągw i... to by było na tyle. Ziarnojadów masowych brak. Dziś na seminarium dowiedziałem się, iż istnieje silna korelacja pomiędzy występowaniem pokrywy śnieżnej a liczebnością ptaków. Śnieg przegania je precz. :-/

