[2017] Moje wyprawy i wyprawki...
Re: [2017] Moje wyprawy i wyprawki...
Efekty zepsutego ogrzewania w szkole są zdumiewające. 
Re: [2017] Moje wyprawy i wyprawki...
A ja myślę,że to bardziej symptom piątku 13-go 
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: niedziela, 14 czerwca 2015, 15:54
Re: [2017] Moje wyprawy i wyprawki...
Gratuluję drzemlika, choć drzewo potrzeszczowo- mazurkowe też robi wrażenie 
Re: [2017] Moje wyprawy i wyprawki...
Zamieniłbym drzemlika za połowę mojej dzisiejszej zdobyczy.
Re: [2017] Moje wyprawy i wyprawki...
W tygodniu 2 razy znowu skoczyłem nad Ostrów Tumski.Pierwsza wizyta była przełomowa,głównie za sprawą tego znajomego już jegomościa 

Z innych nowości po raz pierwszy w te tereny zapuścił się również zimorodek

Bardziej cierpliwa była też czapla biała(ładnie jej w tym śniegu
)

Krogulec również był dziwnie niepłochliwy,ale mógł chociaż odwrócić tą głowę,a nie udawać,że go nie ma


Z innych nowości po raz pierwszy w te tereny zapuścił się również zimorodek

Bardziej cierpliwa była też czapla biała(ładnie jej w tym śniegu

Krogulec również był dziwnie niepłochliwy,ale mógł chociaż odwrócić tą głowę,a nie udawać,że go nie ma

Re: [2017] Moje wyprawy i wyprawki...
Podczas drugiej wizyty czapla biała,która już chyba na razie na dobre wpasowała się w krajobraz miasta,pozwoliła mi na jeszcze więcej 


Dla towarzystwa miała również obok siwą koleżankę/kolegę

Już za to w Dębogórze wysiadając zauważyłem ,że na polu siedzi stado gęsi.Niestety ptaki po chwili poleciały.
Gęsiowa impresja



Dla towarzystwa miała również obok siwą koleżankę/kolegę

Już za to w Dębogórze wysiadając zauważyłem ,że na polu siedzi stado gęsi.Niestety ptaki po chwili poleciały.
Gęsiowa impresja






