[2017] Wpadły mi w oko...
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
Na szczęście siedziały na gazoportowym nabrzeżu; gdyby taka masa przeleciała nade mną, to pewnie wróciłbym do domu pokolorowany. 
7 I 2017 - pola w okolicy Wolina
Dzięki!
Dziś nad morzem prawie cały dzień sypało, a i wiatr się wzmógł, więc szans na dobre obserwacje na morzu nie było. Pojechałem więc na oblot pól w okolicach Wolina, zerkając przy okazji na Dziwną (nurogęsi, śmieszki, kormorany).
Już w Międzyzdrojach wypatrzyłem... grzywacza, którego nie powinno o tej porze roku być! Grzywacze widziałem tego dnia jeszcze 3 razy.

Również gile obserwowałem kilka razy (stada liczące po kilka, maks. kilkanaście osobników):


Na ogromnym stogu beli z sianem urzędowały potrzeszcze, trznadle i mazurki. Że też dopiero dziś wpadłem na to, jak dobrym schronieniem i żerowiskiem są stogi!


A śnieg wciąż padał i padał:

Dziś nad morzem prawie cały dzień sypało, a i wiatr się wzmógł, więc szans na dobre obserwacje na morzu nie było. Pojechałem więc na oblot pól w okolicach Wolina, zerkając przy okazji na Dziwną (nurogęsi, śmieszki, kormorany).
Już w Międzyzdrojach wypatrzyłem... grzywacza, którego nie powinno o tej porze roku być! Grzywacze widziałem tego dnia jeszcze 3 razy.
Również gile obserwowałem kilka razy (stada liczące po kilka, maks. kilkanaście osobników):
Na ogromnym stogu beli z sianem urzędowały potrzeszcze, trznadle i mazurki. Że też dopiero dziś wpadłem na to, jak dobrym schronieniem i żerowiskiem są stogi!
A śnieg wciąż padał i padał:
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
Znowu kilka razy koła niebezpiecznie boksowały w śniegu...

Druga spóźniona konstatacja - to fakt, że śnieg + bliskość wsi + chaszczowe nieużytki = gwarancja ziarnojadów:

Ziściło się wreszcie marzenie o jerach...

Szkoda tylko, że zabrakło słońca, bo autofocus nie działał dziś najlepiej:

Trznadli nie zbrakło:

Druga spóźniona konstatacja - to fakt, że śnieg + bliskość wsi + chaszczowe nieużytki = gwarancja ziarnojadów:
Ziściło się wreszcie marzenie o jerach...
Szkoda tylko, że zabrakło słońca, bo autofocus nie działał dziś najlepiej:
Trznadli nie zbrakło:
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
Jeden z jerów podleciał do mnie tak blisko, że nie mogłem ustawić ostrości i przepadła super okazja do niepowtarzalnych portretów...
Podobnie zbliżyła się modrasia:



A niech będzie - z każdej strony


Podobnie zbliżyła się modrasia:
A niech będzie - z każdej strony
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
No i modrasia doczekała się świetnej sesji zdjęciowej
A jer też chciał,ale fotograf nie stanął na wysokości zadania 
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
Emen, Zeus dziś postanowił dać i tylko okazję do pierwszej obserwacji jera, na zdjęcia może dostanę aprobatę innym razem. 
Nad Dziwną słyszałem m.in. strzyżyka, a po krzaczorkach kręcił się rudzik:

i kolejne grzywacze.
Na naddziwiańskich polach, a w zasadzie - w kolejnym chaszczowisku - natrafiłem na kosi i kwiczołkowy raj:





Nad Dziwną słyszałem m.in. strzyżyka, a po krzaczorkach kręcił się rudzik:
i kolejne grzywacze.
Na naddziwiańskich polach, a w zasadzie - w kolejnym chaszczowisku - natrafiłem na kosi i kwiczołkowy raj:
Re: [2017] Wpadły mi w oko...
Żaden z kosów nie poczuł parcia na moje szkło - a szkoda, bo świetnie prezentowałyby się na tle śniegu. :-/

Pozostało mi nacieszyć oko gilami - i wrócić posłusznie na obiad.

Pozostało mi nacieszyć oko gilami - i wrócić posłusznie na obiad.

