Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)

Moderatorzy: 78, Lamika

krakers
Posty: 2144
Rejestracja: 18 lis 2015, 17:27

Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)

Post autor: krakers »

Stepowiec nie taki stepowy :)
Fajnie sobie posiewkowałaś Jak brać z Dolnego Śląska to brać hurtem,bo u nas takiego Mietkowa nie ma ;)
Awatar użytkownika
lubonianka
Posty: 1790
Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54

Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)

Post autor: lubonianka »

Lamiko, dzięcioł ok, ale białorzytkę to pierwszy raz tak blisko widziałam :)
krakers pisze:Stepowiec nie taki stepowy :)
a jaki? żwirowy? ;)
Apollo- mam nadzieję, że godnie zaprezentowałam Twój rejon :)
Apollo
Administrator
Posty: 3726
Rejestracja: 05 maja 2014, 23:20

Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)

Post autor: Apollo »

Godnie, godnie. Tak mi się spodobało, że nawet poszedłem w Twoje ślady i również zaliczyłem Mietków w niedzielę, jednak bez piaskowców. :-/
Nie daruję tego, że mi je wypłoszyłaś. :)
krakers
Posty: 2144
Rejestracja: 18 lis 2015, 17:27

Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)

Post autor: krakers »

nw może żwirowiec bagienny.Ja się na niego obraziłem,bo rok temu nie widziałem go w Szczodrzykowie :)
Awatar użytkownika
lubonianka
Posty: 1790
Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54

Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)

Post autor: lubonianka »

Krakers- stepowy. Kolejny dzień już go tam obserwowano i "elita" dolnośląskich ornitologów, która tam z każdej strony go oglądała, jednoznacznie orzekła, że stepowy.
A na tego zeszłorocznego ze Szcz.to też polowałam ;) Dobra rada Krakers: nie można się obrażać na ptaszki, bo przestaną latać pod Twoim oknem ;)
Awatar użytkownika
lubonianka
Posty: 1790
Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54

Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)

Post autor: lubonianka »

Apollo pisze:Godnie, godnie. Tak mi się spodobało, że nawet poszedłem w Twoje ślady i również zaliczyłem Mietków w niedzielę, jednak bez piaskowców. :-/
Nie daruję tego, że mi je wypłoszyłaś. :)
Apollo, ja starałam się nagonić ptaki, a nie wypłoszyć :( A może masz fotki żwirowca?
Apollo
Administrator
Posty: 3726
Rejestracja: 05 maja 2014, 23:20

Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)

Post autor: Apollo »

lubonianka pisze:Apollo, ja starałam się nagonić ptaki, a nie wypłoszyć :( A może masz fotki żwirowca?
Jeszcze przerabiam wróble na żwirowca w fotoszopie. ;)
krakers
Posty: 2144
Rejestracja: 18 lis 2015, 17:27

Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)

Post autor: krakers »

lubonianka pisze:Krakers- stepowy. Kolejny dzień już go tam obserwowano i "elita" dolnośląskich ornitologów, która tam z każdej strony go oglądała, jednoznacznie orzekła, że stepowy.
A na tego zeszłorocznego ze Szcz.to też polowałam ;) Dobra rada Krakers: nie można się obrażać na ptaszki, bo przestaną latać pod Twoim oknem ;)
Ale ja żwirowca bagiennego to sobie w mojej głowie stworzyłem ;)
Na żwirowca bym się nie obraził,gdyby to było coś w stylu przyjechałem-ptaka nie ma,mówi się trudno,życie
Ale żwirowiec nie miał dla mnie litości.Otóż gdy przyjechałem na miejsce,oczywiście nie ma ptaka,ale jest miło bo żeruje sporo innych siewek.Przyjeżdżają jeszcze inni ornitolodzy:ptaka nie ma,czekamy 1h aż przyleci.
Gdy już musiałem jechać pożegnałem się z nimi a oni powiedzieli,że jeszcze zerkną z drugiej strony zbiornika.Końca historii można się chyba domyślić ;) ... ptak był tak idealnie schowany za wyspą ,że z jednej strony był niewidoczny :roll:
Awatar użytkownika
lubonianka
Posty: 1790
Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54

Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)

Post autor: lubonianka »

oj, ja mam na szczęście lepsze przeżycia- zajeżdżam w dane miejsce, gdzie od kilku godzin wypatrują "perełki" i chwila, moment- jest :) i tak czasem myślę ile można za jednym ptakiem czekać... No ale wiemy, że warto czasem długo, albo jeszcze dłużej ;)
krakers
Posty: 2144
Rejestracja: 18 lis 2015, 17:27

Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)

Post autor: krakers »

lubonianka pisze:oj, ja mam na szczęście lepsze przeżycia- zajeżdżam w dane miejsce, gdzie od kilku godzin wypatrują "perełki" i chwila, moment- jest :)
takie zaliczanie to nudaaa.Moje udane lub nieudane twiche czy obserwacje rzadkich gatunków zawsze wiązały się z jakąś przygodą ,te bieganie pomiędzy stawami,ta chwila gdy myślisz że znalazłaś ptaka,ale jednak to nie on,ta walka z zachodzącym słońce,wiatrem,deszczem i ta presja,gdy pożądany ptak podrywa się do lotu,a ty nie masz jego zdjęcia!!!W skrócie Emocje i Wybuchy :mrgreen:
ODPOWIEDZ

Wróć do „Obserwacje ptaków”