Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
Tylko skąd pomysł,że to samce?
To są młode osobniki,które korzystają aktywnie z ostatnich dni wakacji,może ćwiczył polowanie 
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
Aha, młokosy się bawią i ćwiczą? No widzisz- Twój młody, wypoczęty umysł, Karkers, inaczej na to patrzy 
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
W upalny wrześniowy weekend pojechałam szukać gorących gatunków na Zbiorniku Mietkowskim. Tyle razy o nim czytałam i w końcu nadarzyła się okazja, by tam pojechać.
Po drodze polowałam na kobczyki, ale niestety każdy podejrzany okazywał się być pustułką. Nie pozostawało mi nic innego, jak sfocić je, choćby na pocieszenie
tym bardziej, że jedna wyraźnie ćwiczyła komendę- podaj łapę 


.
Tu podejrzewałam drzemlika, ale chyba to też pustułka

Kobuz, kobczyk- pozostały nadal nieosiągnięte
Po drodze polowałam na kobczyki, ale niestety każdy podejrzany okazywał się być pustułką. Nie pozostawało mi nic innego, jak sfocić je, choćby na pocieszenie


.Tu podejrzewałam drzemlika, ale chyba to też pustułka

Kobuz, kobczyk- pozostały nadal nieosiągnięte
Ostatnio zmieniony 13 wrz 2016, 17:23 przez lubonianka, łącznie zmieniany 1 raz.
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
Po drodze nad zbiornik pokazał się dzięcioł zielony
,
stada myszołowów i kolejne pustułki
A nad zbiornikiem... kierowałam się w stronę obserwatorów z rozłożonym sprzętem. Ich widok upewnił mnie, że "coś" tu jest
Perełką wyjazdu okazał się żwirowiec stepowy, który wyglądał dość niepozornie, a jednak wzbudzał podziw, no i wybrał ładne tło do zdjęcia


Przy brzegu było iście biegusowo- rdzawe, krzywodziobe, płaskodziobe, małe, malutkie i dziesiątki zmiennych, które plątały się pod nogami

,stada myszołowów i kolejne pustułki
A nad zbiornikiem... kierowałam się w stronę obserwatorów z rozłożonym sprzętem. Ich widok upewnił mnie, że "coś" tu jest
Perełką wyjazdu okazał się żwirowiec stepowy, który wyglądał dość niepozornie, a jednak wzbudzał podziw, no i wybrał ładne tło do zdjęcia


Przy brzegu było iście biegusowo- rdzawe, krzywodziobe, płaskodziobe, małe, malutkie i dziesiątki zmiennych, które plątały się pod nogami

- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
Oprócz nich kwokacze,

sieweczki obrożne,

bataliony, kszyki, piaskowce. Patrząc w drugą stronę można było podglądać gęsiówkę egipską z młodymi. Wszystko najlepiej z lunetą, bo z daleka, to wyglądało to mniej więcej tak:

i można powiedzieć, że to wszystko, to "jeden pies", a tu okazuje się, że wśród nich był biegus rdzawy.

Podsumowując- jak Ktoś chce poćwiczyć oznaczanie siewek, to Mietków jest do tego idealnym miejscem

sieweczki obrożne,

bataliony, kszyki, piaskowce. Patrząc w drugą stronę można było podglądać gęsiówkę egipską z młodymi. Wszystko najlepiej z lunetą, bo z daleka, to wyglądało to mniej więcej tak:

i można powiedzieć, że to wszystko, to "jeden pies", a tu okazuje się, że wśród nich był biegus rdzawy.

Podsumowując- jak Ktoś chce poćwiczyć oznaczanie siewek, to Mietków jest do tego idealnym miejscem
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: 14 cze 2015, 15:54
Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
I jeszcze jedna gwiazdeczka na drutach- białorzytka 




Re: Odkrywam uroki Wielkopolski i nie tylko... ;)
No no no... Zrobić białorzytkę na drutach...
Na szydełku niewykonalne.
Pięknie ukazane skarby Dolnego Śląska w obiektywie Wielkopolanki.
Na szydełku niewykonalne.
Pięknie ukazane skarby Dolnego Śląska w obiektywie Wielkopolanki.
