Aż mam wyrzuty sumienia, że o 5 przewracałam się na drugi bok, podczas gdy Apollo biegał po "kwadracie"

Słowik zachwyca nie tylko śpiewem, ale i wyglądem, natomiast pliszka wśród porannej rosy- ma w sobie to "coś"
Apollo, skoro dałeś radę słuchać porannych ptaszków, to może teraz się wybierzesz nocą na sowy?

Co do gołąbków-może miały ochotę na coś więcej, ale widać nie były zainteresowane nakręceniem sex-taśmy
