Piękny samczyk,z chęcią bym zaprosił go na moje stawy
[2016] Wpadły mi w oko...
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
U was tam śnieg pada
Piękny samczyk,z chęcią bym zaprosił go na moje stawy
Piękny samczyk,z chęcią bym zaprosił go na moje stawy
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: niedziela, 14 czerwca 2015, 15:54
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
Apollo, gratulacje hełmiatki!!! Kolejnym razem życzę lepszej pogody i pięknych zdjęć 
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
Apollo
gratuluję 
19 III 2016 - glinianki
Dzięki 
Wczoraj wybrałem się na pobliskie glinianki. Przywitały mnie - niespecjalnie płochliwe - potrzeszcze:



Samiec zięby śpiewał krótkie sylaby zamiast swojej - tak rozpoznawalnej - pieśni:

Moje karmnikowe pociechy:

Wczoraj wybrałem się na pobliskie glinianki. Przywitały mnie - niespecjalnie płochliwe - potrzeszcze:
Samiec zięby śpiewał krótkie sylaby zamiast swojej - tak rozpoznawalnej - pieśni:
Moje karmnikowe pociechy:
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
Szybkim lotem przemieszczały się potrzosy:

za to leniły się moje ex-karmnikowe sarenki:

ZAGADKA: policzycie, ile ich było?
W locie goniły się skowronki; było ich cn. 11.
W końcu dotarłem do glinianek. Niespecjalnie baczyłem na łabędzie:

gdyż liczyłem 5 par czernic, niewidzianych wcześniej na tym akwenie:

Trzymam kciuki za dwie pary perkozów dwuczubych; w ub. roku wyprowadziły tutaj lęgi:


za to leniły się moje ex-karmnikowe sarenki:
ZAGADKA: policzycie, ile ich było?
W locie goniły się skowronki; było ich cn. 11.
W końcu dotarłem do glinianek. Niespecjalnie baczyłem na łabędzie:
gdyż liczyłem 5 par czernic, niewidzianych wcześniej na tym akwenie:
Trzymam kciuki za dwie pary perkozów dwuczubych; w ub. roku wyprowadziły tutaj lęgi:
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: niedziela, 14 czerwca 2015, 15:54
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
Apollo pisze:
ZAGADKA: policzycie, ile ich było?
6
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
Krzyżówki dobrane już w pary (w większości, bo widziałem również zestaw samicy z dwoma samcami), za to łyski ciągle się jeszcze nawołują.
Przemierzając trzcinowisko nie zwróciłem uwagi na kszyka, który - spłoszony przeze mnie - uciekł mi dosłownie spod nóg.
Szkoda mi było go płoszyć, ale miałem dzięki temu okazję obserwować jego szybki, kolisty lot. Mój obiektyw (czy raczej jego AF) nie dotrzymał tempa kszykowi, stąd tak marne, dowodowe zdjęcie:

Szkoda okazji - pomyślałem - byłoby świetne zdjęcie siedzącego kszyka, gdybym go nie spłoszył. Zrobiłem dwa kroki - i jak strzała wyleciał... drugi kszyk. I tego nie zdążyłem sfocić.
Zmierzając na drugą część glinianki dostrzegłem, że te niepozorne łabędzie to krzykliwce:

Na środku drugiej części akwenu jest trzcinowisko, które zajęła parka perkozów dwuczubych. To już trzecia para tutaj; będę ojcem chrzestnym
.
W drodze powrotnej spłoszyłem krogulca (i to chyba mój dobry znajomy), który w locie krzyczał jeszcze na mnie.
(pierwszy raz słyszałem głos krogulca)
Do domu odprowadzały mnie swym śpiewem dwa kosy i trznadel, a potem także potrzeszcz.
Na koniec spektakl urządziło słoneczko:

Przemierzając trzcinowisko nie zwróciłem uwagi na kszyka, który - spłoszony przeze mnie - uciekł mi dosłownie spod nóg.
Szkoda mi było go płoszyć, ale miałem dzięki temu okazję obserwować jego szybki, kolisty lot. Mój obiektyw (czy raczej jego AF) nie dotrzymał tempa kszykowi, stąd tak marne, dowodowe zdjęcie:
Szkoda okazji - pomyślałem - byłoby świetne zdjęcie siedzącego kszyka, gdybym go nie spłoszył. Zrobiłem dwa kroki - i jak strzała wyleciał... drugi kszyk. I tego nie zdążyłem sfocić.
Zmierzając na drugą część glinianki dostrzegłem, że te niepozorne łabędzie to krzykliwce:
Na środku drugiej części akwenu jest trzcinowisko, które zajęła parka perkozów dwuczubych. To już trzecia para tutaj; będę ojcem chrzestnym
W drodze powrotnej spłoszyłem krogulca (i to chyba mój dobry znajomy), który w locie krzyczał jeszcze na mnie.
Do domu odprowadzały mnie swym śpiewem dwa kosy i trznadel, a potem także potrzeszcz.
Na koniec spektakl urządziło słoneczko:
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: niedziela, 14 czerwca 2015, 15:54
Re: [2016] Wpadły mi w oko...
Ale słoneczko świeci na Twoich zdjęciach, Apollo, aż czuć ciepełko
Sarenki pewnie tęsknią za swoim Panem...
Potrzeszcz jak woskowany na tych fotkach
, a najpiękniej wyszedł ostatni perkoz! Kolory, ostrość i ta woda... -cudnie!
Gratki!
No a teraz zapatrzyłam się na zachód słońca... Nic nie powiem, tylko sobie popatrzę i odpłynę w Krainę Pomarańczy
Potrzeszcz jak woskowany na tych fotkach
No a teraz zapatrzyłam się na zachód słońca... Nic nie powiem, tylko sobie popatrzę i odpłynę w Krainę Pomarańczy
