Dzisiaj tylko na chwilę wyskoczyłem w teren, pogoda nie rozpieszcza, przy takim wietrze jak dziś zwierzyna chowa się i to w największym gąszczu. Na otwartej przestrzeni tylko pojedyncze sarny można zobaczyć
Podczas wyprawy na stawy w Wierzonce,o której szczegółowiej w temacie z ptakami,idąc groblą słyszę nagle szelest ,dochodzący z lasu.Patrzę,a tu z lasu wyszło stado 10 pięknych jeleni Niewzruszone,jakieś 80 m ode mnie przeszły przez środek spuszczonego stawu na drugą stronę lasu.Ssaki w ogóle nie przejmowały się moją obecnością.Poczułem się prawie jak w dolinie Baryczy.Oprócz tego podczas wyprawy była jeszcze sarna,na którą po tamtej obserwacji,prawie nie zwróciłem uwagi