[2015] Wpadły mi w oko...
29 IX 2015, Stawy Przemkowskie
Dzisiaj zahaczyłem o Stawy Przemkowskie. Niestety, byłem bez aparatu, a szkoda, bo do życiówki wpadł mi bielik (2 os.). Poza tym mnóstwo kormoranów (ok. 100), czapli białych (>50), tysiące krzyżówek, kilkadziesiąt łabędzi niemych, perkozy dwuczube, perkozki, sójki - i kto wie, co jeszcze bym rozpoznał na zdjęciach, gdybym tylko mógł je zrobić :/. Co ciekawe, obserwowałem nalot 11 oknówek - o tej porze roku to już chyba po nich nie powinno być śladu...
Re: Wpadły mi w oko...
Apollo, jaskółki jeszcze z powodzeniem można w październiku obserwować. Z tym, że występują bardzo nielicznie, w dużym rozproszeniu i najłatwiej spotkać je nad zbiornikami wodnymi.
...aha, ważne, przeglądaj stada kormoranów, szansa, że trafi się "pigmej"
...aha, ważne, przeglądaj stada kormoranów, szansa, że trafi się "pigmej"
Re: Wpadły mi w oko...
Lamiko, Acci - dzięki za sprostowanie. Zmyliły mnie wpisy w Kartotece Awifauny Śląska ostatnich obserwacji oknówek (zaliczane do zimowania).
Acci, będę miał jedno oko na Maroko, a drugie - na pigmeja.
Acci, będę miał jedno oko na Maroko, a drugie - na pigmeja.
2015-10-03 Mietków
Z okazji Europejskich Dni Ptaków, OTOP / Wrocław zorganizował wypad na Zbiornik Mietkowski. Wody mało, przez co ptaki uciekły hen, daleko, ale za to można było podejść suchą stopą* daleko w zbiornik.
* nie do końca, ale o tym niżej
Świergotków trzy gatunki: polny, drzewny i rdzawogardły, poza tym rybołów, setki krzyżówek, perkoz dwuczuby (jeden, rarytas
), mewy białogłowe oraz jedna żółtonoga, 4 kuliki wielkie (niestety, jeden kulał na nogę, co nie wróży zbyt dobrze tej nodze
), gęsi: zbożowe i białoczelne, 6 cyraneczek, czapli siwych - dostatek. Z kolei na Stawach Chwałowskich (na pd. od Mietkowa) - 52 łabędzie nieme, paręnaście krzyżówek, pojedyncze mewy i 1 zimorodek. Ten ostatni był widocznie najedzony, bo prawie w ogóle nie zerkał na wodę, za to stał spokojnie przez dłuższą chwilę na pochylonej trzcinie; chyba miał sjestę. 
W krzaczorkach dokazywały modrasie.
I jeszcze o suchej stopie. Ponieważ można obecnie wjechać samochodem (czyt. mobilną czatownią;) ) dość głęboko w suche dno zbiornika, to korzysta z tego wielu wędkarzy i kilku ptasiarzy. Skorzystałem i ja, znajdując w ten sposób świetną okazję do obserwacji kulików (były o parę metrów
) i świergotków (również o parę metrów
). Człowiek jednak wciąż nienasyconym jest zwierzęciem, więc zapragnąłem zbliżyć się do ledwie dostrzegalnych na horyzoncie mew, w nadziei na tę żółtonogą. Zamiast okrążyć wyschnięte zagłębienie, postanowiłem szybko przez nie przejechać. Boksujące w miejscu koła przekonały mnie, że nie była to mądra decyzja, szczególnie, że stanąłem w środku niezłej bagnistej galarety
. Na nic zdał się >30 cm prześwit pomiędzy podwoziem a terenem; auto pięknie osiadło zakopując się całkowicie. Na szczęście organizowanie odsieczy zajęło <10 minut; z bajorka wyciągnął mnie ptasiarz, sam w przeszłości będąc dwukrotnie wyciąganym, w tym raz - z użyciem dźwigu. 
Europejskie Dni Ptasie w Mietkowie to dla mnie nie tylko okazja do podejrzenia ciekawych ptaszków (ach, te kuliki!), to także przeżycie Mietków Trophy
.
* nie do końca, ale o tym niżej
Świergotków trzy gatunki: polny, drzewny i rdzawogardły, poza tym rybołów, setki krzyżówek, perkoz dwuczuby (jeden, rarytas
W krzaczorkach dokazywały modrasie.
I jeszcze o suchej stopie. Ponieważ można obecnie wjechać samochodem (czyt. mobilną czatownią;) ) dość głęboko w suche dno zbiornika, to korzysta z tego wielu wędkarzy i kilku ptasiarzy. Skorzystałem i ja, znajdując w ten sposób świetną okazję do obserwacji kulików (były o parę metrów
Europejskie Dni Ptasie w Mietkowie to dla mnie nie tylko okazja do podejrzenia ciekawych ptaszków (ach, te kuliki!), to także przeżycie Mietków Trophy
2015-10-04 Bukówka
Ciąg dalszy hucznych obchodów Europejskich Dni Ptasich miał miejsce w ramach obozu obrączkarskiego na brzegu zbiornika zwanego Bukówką (k. Lubawki). Wybrałem się tam chcąc przekonać się, na czym polega obrączkowanie (sam zostałem zaobrączkowany 11 lat temu, więc trzeba było odświeżyć pamięć
) i co o tym myślą ptaki. Te ostatnie nie sprawiały jednak wrażenia zrelaksowanych, więc wyjazd nie rozwiał wszystkich moich wątpliwości co do metod wspomnianych badań. Pobyt "na Bukówce" pozwolił jednak zaobserwować z bliska kilka ciekawych gatunków, a poza tym - zamęczyć pytaniami obrączkarzy. Towarzystwo na Buce jest jednak przednie, więc czas szybko upłynął. Garść fotek (z wrażenia zapomniałem więcej wypstrykać):
dzięcioł duży zaobrączkowany, trzymająca go ręka - jeszcze nie
:


krogulec:

Prawdziwy sinhajowiec nie boi się śmierci zaglądać w oczy

dzięcioł duży zaobrączkowany, trzymająca go ręka - jeszcze nie


krogulec:

Prawdziwy sinhajowiec nie boi się śmierci zaglądać w oczy

Re: Wpadły mi w oko...
Pluski pluszcza:






Re: Wpadły mi w oko...

W pewnym momencie pluszcz więcej czasu spędzał pod wodą


I jeszcze zięba:

Poza 3 pluszczami, 2 pliszkami górskimi, świergotkiem (jeszcze do oznaczenia), pliszkami siwymi, kilkunastoma sójkami, chyba setką grzywaczy, krogulcem, 7 myszołowami, raniuszkami, 2 strzyżykami, remizami, 20 kuropatwami udało się zaobserwować wiele innych gatunków. Najczęściej w sieci łapały się dziś pierwiosnki i rudziki. Zachwyciły mnie dziś rubinowe oczy pokrzywnicy.