[2015] Wpadły mi w oko...
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: niedziela, 14 czerwca 2015, 15:54
Re: Wpadły mi w oko...
Na ostatnie zdjęcie za dużo atramentu się wylało
srokosz- rogacz jest kapitalny!
ale na uwagę zasługuje również Twój cień, na podstawie którego można wyobrazić sobie, jak będziesz wyglądał w błocie- ciemna masa hehe
ale na uwagę zasługuje również Twój cień, na podstawie którego można wyobrazić sobie, jak będziesz wyglądał w błocie- ciemna masa hehe
Re: Wpadły mi w oko...
Dzięki za Wasze komentarze.
Ostatnie zdjęcie to taka wprawka; zawsze zazdrościłem twórcom widokówek znad morza i sam zapragnąłem się w nich wcielić.
Ostatnie zdjęcie to taka wprawka; zawsze zazdrościłem twórcom widokówek znad morza i sam zapragnąłem się w nich wcielić.
Re: Wpadły mi w oko...
W takim razie jeszcze muszka na dobranoc:

Ostatnio zmieniony sobota, 13 lutego 2016, 01:05 przez Apollo, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Wpadły mi w oko...
Apollo
Twoje zdjęcia nabrały blasku,koloru i ostrości
Są co raz lepsze
Komentarze też bardzo sympatyczne
Gratuluję 
2015-09-08 Jezioro Kunickie
Dzisiaj w trakcie pracy (ciii
) wyskok nad Jezioro Kunickie k. Legnicy. Mały zbiornik, zagospodarowany promenadą, z której lokalni dokarmiają ptaki, dzięki czemu wszystko na wyciągnięcie ręki.
Z życia perkozów dwuczubych:
"Ojciec po imprezie"

"Pobudka, rób obiad!"

"Podwodne Tesco"

Z życia perkozów dwuczubych:
"Ojciec po imprezie"
"Pobudka, rób obiad!"
"Podwodne Tesco"
Ostatnio zmieniony sobota, 2 kwietnia 2016, 07:44 przez Apollo, łącznie zmieniany 1 raz.
2015-09-08 Jezioro Kunickie
"Prosto ze smażalni"

"Nie byle płotka"

"Szybko w marynatę!"

"Nie byle płotka"
"Szybko w marynatę!"
Ostatnio zmieniony sobota, 2 kwietnia 2016, 07:41 przez Apollo, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Wpadły mi w oko...
"Podtapianie niesfornej"

"Nakrywanie do stołu"

"Uczta"

Na to wszystko patrzyła jednak spryciulka mewa białogłowa. Gdy tylko mały perkoz przejął rybę, natychmiast ruszyła na perkozy, na gotowe. Perkozy salwowały się nurem, więc mewie nic ze stołu nie spadło, choć nie wiem, czy perkozy pojadły, czy też - chcąc nie chcąc - zastosowały się do bożonarodzeniowej akcji "uwolnić karpia" (w tym przypadku: płotkę)...

"Nakrywanie do stołu"
"Uczta"
Na to wszystko patrzyła jednak spryciulka mewa białogłowa. Gdy tylko mały perkoz przejął rybę, natychmiast ruszyła na perkozy, na gotowe. Perkozy salwowały się nurem, więc mewie nic ze stołu nie spadło, choć nie wiem, czy perkozy pojadły, czy też - chcąc nie chcąc - zastosowały się do bożonarodzeniowej akcji "uwolnić karpia" (w tym przypadku: płotkę)...
Ostatnio zmieniony sobota, 2 kwietnia 2016, 07:42 przez Apollo, łącznie zmieniany 1 raz.

