Wracamy ze spacerku .. patrzę a tu wrona na samochodzie i coś kombinuje... znalazła orzeszek w zagłębieniu "zbiorniku" na wodę spływającą z szyb ... siedzi i patrzy na mnie a ja na nią bo chciałam zrobić fotkę i wyjmowałam komórkę...
Ciekawe, czy wrona rozbijała orzeszek na masce samochodu. Podłoże dość twarde, mogło jej pasować
No i znowu nie da się nie pogłaskać po łebku takiej kochanej psiny