Co tam panie na ekranie

Awatar użytkownika
78
Posty: 11654
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2012, 18:59

Re: Co tam panie na ekranie

Post autor: 78 »

"Summer in february" (Lato w lutym).Tragiczna opowieść o angielskiej bohemie początku XXw.Alfred Munnings,Laura i Harold Knight oraz Florence Carter Wood to postacie autentyczne,właśnie o nich jest ten film.
Awatar użytkownika
78
Posty: 11654
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2012, 18:59

Re: Co tam panie na ekranie

Post autor: 78 »

Przesympatyczna "Podróż na sto stóp". Rywalizacja dwóch kuchni:francuskiej i indyjskiej.
Awatar użytkownika
78
Posty: 11654
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2012, 18:59

Re: Co tam panie na ekranie

Post autor: 78 »

I znów kino skandynawskie.Dwa dobre filmy.Norweski "Obywatel roku" i szwedzki "Monica Z".Pierwszy to raczej film dla panów.Drugi,biograficzny opisuje życie Moniki Zetterlund.
Awatar użytkownika
78
Posty: 11654
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2012, 18:59

Re: Co tam panie na ekranie

Post autor: 78 »

Z powodów zupełnie irracjonalnych,dziś po raz drugi obejrzałem "Monikę Z".Za drugim razem jest jeszcze lepszy niż za pierwszym.
Awatar użytkownika
78
Posty: 11654
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2012, 18:59

Re: Co tam panie na ekranie

Post autor: 78 »

Prawie jak amerykański western z Clintem Eastwoodem.Niemiecki film "Mroczna dolina".Mozna spokojnie obejrzeć.
Awatar użytkownika
78
Posty: 11654
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2012, 18:59

Re: Co tam panie na ekranie

Post autor: 78 »

Świetny film z Colinem Firthem "Magia w blasku księżyca".Akcja dosyć statyczna,ale zaletą filmu są genialne dialogi.
Awatar użytkownika
78
Posty: 11654
Rejestracja: wtorek, 24 lipca 2012, 18:59

Re: Co tam panie na ekranie

Post autor: 78 »

"Salmon fishing in the Yemen". Bardzo ładny film.Szczególnie dla pań.
Awatar użytkownika
Lamika
Administrator
Posty: 24746
Rejestracja: sobota, 14 lipca 2012, 21:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lamika »

Obejrzałam "Babadooka". Jak dla mnie to nie tyle horror, co studium paranoi. Przypominał mi "Wstręt" Polańskiego. Trzeba przyznać, że świetnie zagrane, podziwiać należy zwłaszcza tego chłopca :)

A jeszcze jedno: czy zawsze, kiedy w horrorze czy thrillerze pojawia się domowe zwierzę, to ono musi zginąć :?: Odczepcie się filmowcy od zwierzaków :evil:
Birds of a feather flock together.
Awatar użytkownika
Mirtusz
Posty: 5175
Rejestracja: sobota, 28 lipca 2012, 15:46

Re: Co tam panie na ekranie

Post autor: Mirtusz »

Takie pomieszanie gatunków w sumie dało ciekawy efekt: trudno powiedzieć czy Babadok jest wytworem psychiki bohaterki czy 'realnym' straszydłem. Wg mnie jest to bardziej thriller psychologiczny niż horror. Kompletnie zabrakło eskalacji napięcia, a sam Babadok nie był przerażający. W moim odbiorze, szczerze mówiąc, atutem filmu jest jedynie gra aktorska.
Arkę zbudowali amatorzy, Titanica fachowcy.
Awatar użytkownika
Lamika
Administrator
Posty: 24746
Rejestracja: sobota, 14 lipca 2012, 21:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lamika »

Moim zdaniem to wytwór wyobraźni bohaterki - postać z jej rysunków w książce dla dzieci a jednocześnie upostaciowienie jej szaleństwa po śmierci męża. Przekazała część tego szaleństwa synkowi, bo podświadomie miała do niego od urodzenia pretensję, że on żyje, a mąż nie. A dziecko chorobę matki personifikowało za pomocą wyobrażonych potworów.
Birds of a feather flock together.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Film”