Skoro sprawdziła się zapowiedziana piękna pogoda to nie można było siedzieć w domu. Wybraliśmy się na spacer do Nadmorskiego Parku im. Ronalda Reagana. Tam zawsze jest przyjemnie spacerować. Są alejki z chodnikami "utwardzonymi" dla pieszych i rowerzystów , są i "dzikie " ścieżki prowadzące po byłych Ogródkach Działkowych. My wolimy spacerować po tych drugich.
Robiliśmy przerwy na odpoczynek, ponieważ córka niestety zmuszona jest używać kul.
Po dawnych ogródkach działkowych zachowało się wiele drzewek owocowych i krzewów. Prawie wszystko jest zdziczałe ale czasami można było sobie podjeść np. śliwek.
No to sobie idziemy...
Luna po drodze usiłowała pojeść trawki...
Nad nami płynęły sobie chmurki jak zsiadłe mleko...
Kawusiu Bardzo przyjemny, niemęczący spacerek. Lubię takie stare zapuszczone ogrody, byle bezpieczne Biedna ta Twoja Córka z tymi powracającymi problemami z kolanem Zdrowia Jej życzę
Kawusiu, Twoja córka długo jeszcze będzie sie poruszać o kulach Taka młoda dziewczyna, szkoda mi jej. Pewnie czuje duży dyskomfort z taką sytuacją Przekaż jej ode mnie życzenia szybkiego powrotu do zdrowia.