Jerzyki Alicji 2014 r.
Re: Jerzyki Alicji 2014 r.
I co z Promykiem
Siedzi jeszcze 
Arkę zbudowali amatorzy, Titanica fachowcy.
Pięćdziesiąty dzień Promyka w budce
Około 9-tej rano rodzic przeprowadził z małym długą rozmowę w gniazdku a następnie "zaprosił go" na najwyższy szczebelek

Posiedzieli z 5 minut. Z treści krótkich gwizdów wywnioskowałam, że rodzic namawiał promyka do wylotu. Mały jednak zrobił "w tył zwrot" i sfrunął na gniazdko. Do okienka pomaszerował dopiero wtedy, jak już rodzic poleciał. W okienku przesiedział prawie cały dzień, ćwicząc i czyszcząc skrzydełka.
Rodzic wrócił przed godz. 21 (drugiego nie ma już drugą dobę), natomiast o godz. 21:10 Promyk zniknął mi z ekranu
czy przeszedł na drugi szczebelek, gdzie nie sięga kamerka, czy poleciał
Nie wiem. Okaże się jutro.
Około 9-tej rano rodzic przeprowadził z małym długą rozmowę w gniazdku a następnie "zaprosił go" na najwyższy szczebelek

Posiedzieli z 5 minut. Z treści krótkich gwizdów wywnioskowałam, że rodzic namawiał promyka do wylotu. Mały jednak zrobił "w tył zwrot" i sfrunął na gniazdko. Do okienka pomaszerował dopiero wtedy, jak już rodzic poleciał. W okienku przesiedział prawie cały dzień, ćwicząc i czyszcząc skrzydełka.
Rodzic wrócił przed godz. 21 (drugiego nie ma już drugą dobę), natomiast o godz. 21:10 Promyk zniknął mi z ekranu
Myślę, że wieczorem. Pewnie Promyk pomyślał sobie "I znów stary nie przyniósł nic do jedzenia; trzeba więc zawinąć ogon w trok i lecieć"Może dzisiaj rano się pokłócili![]()
Pa, pa mały
Re: Jerzyki Alicji 2014 r.
Alicj
Może jednak jeszcze nie wyleciał tylko jest w martwym polu?
A z drugiej strony czas juz nadszedł
Szczęśliwych lotów Promyczku 

