I wtedy nie tylko mróz będzie nie straszny, ale i to całe bogactwo w środku będzie tylko jej i niczyje więcejAlicja pisze:Jedna z bogatek w przerwach między posiłkami siada na budce i z zewnątrz obstukuje ją jak dzięcioł sosnęchyba wprowadzi się na zimę, żeby mróz w nocy nie szczypał ją w ogon.
Karmnik Alicji
Moderator: Lamika
Re:
Birds of a feather flock together.
Wczoraj po raz pierwszy zobaczyłam, jak samiczka wróbla usiadła na butelce i poczęstowała się ziarenkami
robi to jeszcze dość pokracznie, bo zgięta w pałąk przytrzymuje się ogonem pod podstawką ale jak poćwiczy, to z głodu nie zginie. Męska część wróblowej rodzinki jeszcze siada na barierce, obserwuje samiczkę i myśli, myśli ... czasem tylko głośno ćwierka do karmnika ale ten jakoś nie chce do nich zejść 
Re: Karmnik Alicji
Alicjo,jak Ci mówiłam,ze wróbelki się nauczą,to nie wierzyłaś
Wróbelki są mądre a wróbelkowe bardzo mądre 
W tym roku ptasią karuzelę (zdjęcie w poście z 28 listopada 2013 r. o 17:40) uruchomiłam trochę wcześniej, tj. na początku września. Tak, jak w zeszłym roku, przylatuje kilka wróbli i kilka sikorek. Frekwencja nie za duża ale zrozumiałe, bo w okolicy takich karmników jest kilka. Najbardziej przebojowe są bogatki. Ta, która zeszłą zimę spędziła u nas, lubi sobie powalczyć ze szmatą zatkniętą w otworze budki jerzykowej, mimo, że na podłodze stoi jej budka i ma się gdzie schować.
Dwa tygodnie temu, mąż umieścił na górze karuzeli pojemniczek na orzeszki. No i wtedy się zaczęło. Jak się skończą orzeszki, to Dzięciołka (tak nazwaliśmy tą bogatkę) tak się drze i wali dziobem w pusty pojemnik, że ciężko jest w mieszkaniu wytrzymać i chciał nie chciał, trzeba iść dosypać
Dwa tygodnie temu, mąż umieścił na górze karuzeli pojemniczek na orzeszki. No i wtedy się zaczęło. Jak się skończą orzeszki, to Dzięciołka (tak nazwaliśmy tą bogatkę) tak się drze i wali dziobem w pusty pojemnik, że ciężko jest w mieszkaniu wytrzymać i chciał nie chciał, trzeba iść dosypać
Re: Karmnik Alicji
Alicjo
Dzięciołka, jak dziecko.....głodne, drze się
Muszą jej smakować te orzeszki 
Karuzela działa już od miesiąca ale stołowników mam niewielu - 4 bogatki, 4 modraszki i rodzinka wróbelków. W pobliżu karmników jest sporo a rano wróbelki lecą na śniadanie na dół do warzywniaka. Śmiało wchodzą do sklepu, wskakują na ladę i czekają aż im pani podsypie coś dobrego. Chlebka to one nie chcą jeść, proszą o okruszki z herbatników i domowych ciasteczek
Dlaczego ten karmnik tak się kręci

Ej, proszę pani, orzeszki się skończyły

Ale się trzeba naskubać. Rozumiem, że słonecznik jest łuskany ale dlaczego jest nie pokrojony

Może z drugiej dziurki będzie lepsze

Dlaczego ten karmnik tak się kręci

Ej, proszę pani, orzeszki się skończyły

Ale się trzeba naskubać. Rozumiem, że słonecznik jest łuskany ale dlaczego jest nie pokrojony

Może z drugiej dziurki będzie lepsze

Re: Karmnik Alicji
Alicjo
Karmnik czynny i to najważniejsze
A że stołowników mało
Będzie więcej w zimie 

