Futrzaste Ellen
Moderator: Lamika
Re: Futrzaste Ellen
Zaczynam sie martwic tak dluga cisza, czy jestescie cali i zdrowi?
Re: Futrzaste Ellen
Rzeczywiście długo tu panowała cisza.... Postaram się nadrobić zaległości
Będzie trochę chaotycznie , ale na początek zacznę od ostatnich zdjęć .
A żeby wilk był syty i owieczka cała to zdjęcia będą pomieszane ...

Ostatni raz na rączkach

Taki duży jestem,o!

Corinne i Charlie
O Charlie'm i Maćku opowiem Wam przy okazji ...

Maciej Gawędziarz , czyli Maciek

Kuleczkę pamiętacie ...
Kuleczka i Charlie - rodzeństwo wreszcie razem

Wczoraj Mikołaj przyniósł Muppetowi prezent a raczej dwa .... Pierwszy śnieg i kombinezon
c.d.n...

Ostatni raz na rączkach

Taki duży jestem,o!

Corinne i Charlie

Maciej Gawędziarz , czyli Maciek

Kuleczkę pamiętacie ...

Wczoraj Mikołaj przyniósł Muppetowi prezent a raczej dwa .... Pierwszy śnieg i kombinezon
c.d.n...
Re: Futrzaste Ellen

Tora

Tośka

Tego nie muszę przedstawiać

Kuleczka

Charlie
I tu chyba czas opowiedzieć historię Charliego . Jak pisałam w poście wyżej jest to brat Kuleczki , oboje pochodzą ze swarzęckich slumsów. Na początku roku Kuleczka zamieszkała u mnie , pamiętacie ? Charlie został na osiedlu a razem z nim Wojtuś , trzeci z rodzeństwa. Ta trójka była jak trzej muszkieterowie, zawsze razem ...Przyznam szczerze,że gryzło mnie sumienie ....
Kiedy Kuleczka była już u mnie zabito Wojtusia a Charliego skatowano tak,że wybito mu 5 zębów i dokładnie skopano. Była mała szansa , że wyjdzie z tego ... Wtedy podjęłam decyzję o wzięciu Charliego do siebie. Chyba to dodało mu motywacji .... Po miesiącu kot wydobrzał fizycznie . Gorzej było z psychiką. Stracił zaufanie do ludzi , był totalnym dzikusem. Przez kilka miesięcy powoli, krok po kroku starałam się przekonać go , że człowiek nie zawsze oznacza zło.Moja cierpliwość została nagrodzona ... Pewnego dnia Charlie dał się pogłaskać .... Długo , długo bez zmian i kolejny sukces - nadstawienie łebka do głaskania i mruczenie . Dziś mogę go głaskać i widać,że sprawia mu to przyjemność , swobodnie porusza się po całym mieszkaniu , nie kryje się po kątach , stara się układać niedaleko mnie. Nie jest jeszcze do końca ufny , nie daje się wziąć na ręce , nie przychodzi na kolana .... Może kiedyś nadejdzie taki dzień ... A może na zawsze zostanie na dystans. Tego nie wiem , ale nadal z nim pracuję.
Każdy mały krok z jego strony w moim kierunku jest dla mnie wielkim sukcesem. Nie wiedziałam , że można aż tak bardzo cieszyć się z kociej zabawy , mruczenia czy nadstawiania się do głaskania .
Re: Futrzaste Ellen
Ellen
Znowu łza sie w oku zakręciła
Jak wiele cierpień musial przejść Charlie
Pogłaskowaj go ode mnie
I oczywiście całą gromadkę
Bobasowi widocznie na pyszczku sie humor poprawił,już nie jest sam 
Re: Futrzaste Ellen
Jola pisze:EllenZnowu łza sie w oku zakręciła
Jak wiele cierpień musial przejść Charlie
Pogłaskowaj go ode mnie
I oczywiście całą gromadkę
Bobasowi widocznie na pyszczku sie humor poprawił,już nie jest sam
Jolu
Ellen
Jak miło znów zobaczyć tę futrzastą gromadkę
Muppeta juz na rękach nie ponosisz, ale może da się zaprząc do sań 
Słabo się robi, jak się czyta o bestiach (bo nie ludziach) którzy tak znęcają się nad bezbronnym zwierzęciem. Tak bardzo cieszy, że Charlie już jest bezpieczny. Może innym ludziom nie, ale jeszcze trochę i zaufa Ci całkowicie
Jestem pewna 
A ta obroża to jak królewski naszyjnik
Słabo się robi, jak się czyta o bestiach (bo nie ludziach) którzy tak znęcają się nad bezbronnym zwierzęciem. Tak bardzo cieszy, że Charlie już jest bezpieczny. Może innym ludziom nie, ale jeszcze trochę i zaufa Ci całkowicie
A ta obroża to jak królewski naszyjnik
Birds of a feather flock together.










