Jeszcze czegoś podobnego na własne oczy nie widziałam i nie chcę widzieć
Żal mi Ciebie Alicjo, że musiałaś takim zdarzeniem rozpocząć dzień i żal mi młodzika
Alicjo Bardzo smutno Kawusia ma rację-wiemy że tak jest ale oglądanie tego przysparza nam wiele bólu. Mam nadzieje że Twoje jerzyki złożą jajeczko i wszystko sie dobrze skończy
No i powraca temat tzw. "ustawy śmieciowej" Największe miasta w Polsce, na czele z Warszawą - nie są przygotowane, przetargi albo się nie odbyły, albo są zaskarżane, czyli niewykluczone, że czekają nas obrazki z Neapolu. Będzie: "zobaczyć i umrzeć" - z powodu epidemii
Jak ktoś poczytać http://wyborcza.pl/1,75478,14052955,Cze ... mieci.html
Niech diabli wezmą tę huśtawkę pogodową.........
Wziąłem się wczoraj za porządki w piwnicy(cały dzień padało) chęci do tej roboty zero,przekonania -zero,-jakiś taki spicniały byłem-nie mogłem się pozbierać.......
Porąbałem drewno,zbieram się i....ciach-prawa ręka zwisa jak uschnięta gałąź-musiałem ją podnosić lewą ,nogi za bardzo nie mogę przestawić-na siebie patrzę jakbym "wyszedł" z siebie.....Pierwszy raz coś takiego mnie spotkało....aż się wystraszyłem....
Jakoś po chwili "wylazłem" z piwnicy,położyłem się i.....nie mogłem trafić palcami prawej ręki w klawisze....
...po godzinie wszystko ustąpiło.Normalnie-nie mogę mieć wolnego-organizm głupieje-i do tego taka wredna pogoda-wahania ciśnienia......
A tak sobie ponarzekałem-może mi ulży....
Marku, nie musisz "iść" zaraz na zwolnienie ale do lekarza na pewno - Mirtusz ma rację. Nie życzę Ci niczego złego ale to jest poważna sprawa... a spojrzałeś w lustro? nie miałeś skrzywienia na twarzy?
Do lekarza koniecznie - właśnie pochowaliśmy kogoś kogo zaatakowała angina,zlekceważenie choroby doprowadziło do powikłań i w rezultacie odejście po zaledwie kilku dniach.