Sierpodudek purpurowy - Pretoria (Afryka Pd)
Moderator: Lamika
A za chwilę było zabawnie. Jeden rodzic z kąskiem w dziobie tupał po dachu domku, zaglądał do środka, niepokoił malca, ale nie wchodził - trwało to kilka minut, do momentu kiedy zjawil się drugi rodzic też z czymś w dziobie. Dopiero wtedy pierwszy się chyba zawstydził, że sam ma chęć na ten smakowity kąsek i wskoczył do budki, a drugi niecierpliwie zaglądał, żeby już zrobił swoje i poszedł.


Birds of a feather flock together.
Re: Sierpodudek purpurowy - Pretoria (Afryka Pd)
Jak oboje będą karmić jednego maluszka,to nie będzie mógł się ruszać 
Re: Sierpodudek purpurowy - Pretoria (Afryka Pd)
A co się stało z pozostałymi jajkami? Padły jednak łupem żarłoków?





