[2018] Wpadły mi w oko...
Re: [2018] Wpadły mi w oko...
Piękne zdobycze
Ale co w tym nadwodnym towarzystwie robią: sikorka,grzywacz,lelek,pliszka i zięba

Re: [2018] Wpadły mi w oko...
Apollo
Ten lelek na zagadkę byłby idealny
Jak zwykle jest co podziwiać 
Re: [2018] Wpadły mi w oko...
Na pewno spotkanie z tym lelkiem zapamiętasz na długo. No i przegląd siewek , od wyboru do koloru
!
12 X 2018 - stawy w Grzybnie, Zb. Wonieść, Zb. Rydzyna
Cyraneczki i krzyżówki na stawach w Grzybnie liczyć należy w dziesiątkach, ale uwagę przykuły 2 sieweczki obrożne. Poza tym w klangor 56 żurawi wplótł się delikatny zaśpiew kilku dzwońców, któremu przysłuchiwały się pojedyncze grzywacze. Gonitwom bogatek i modraszek po szarawarach nie było końca. Być może na drugim, większym stawie było ciekawiej (widziałem z daleka czaple białe, łabędzie nieme i mnóstwo kaczek), ale z uwagi na zastawiony wjazd nie dałem rady tam się dostać.
Z kolei na Zb. Wonieść - posucha. Stadko gęgaw, pojedyncze czaple białe (na polach było ich więcej), przy tamie - 8 myszołowów. Pól pilnują przede wszystkim wrony siwe, pojedyncze kruki i myszaki. Wiejący wiatr chyba przegonił ptaki ze zbiornika.
Zb. Rydzyna bogaty w krzyżówki, garść perkozów dwuczubych i jedną chyba ogorzałkę (bez lunety miałem problem z identyfikacją :-/). Tłumów jednak nie ma i tutaj.
Z kolei na Zb. Wonieść - posucha. Stadko gęgaw, pojedyncze czaple białe (na polach było ich więcej), przy tamie - 8 myszołowów. Pól pilnują przede wszystkim wrony siwe, pojedyncze kruki i myszaki. Wiejący wiatr chyba przegonił ptaki ze zbiornika.
Zb. Rydzyna bogaty w krzyżówki, garść perkozów dwuczubych i jedną chyba ogorzałkę (bez lunety miałem problem z identyfikacją :-/). Tłumów jednak nie ma i tutaj.
16 IX 2018 - Zb. Mietkowski
Jednak zbyt długie spanie nie popłaca - po przyjeździe nad zbiornik można zastać dobrą miejscówkę już zajętą :-/

Musiałem zadowolić się miejscem oddalonym od setek siewek, jakie wówczas popasały nad Mietkowem, co odbiło się na jakości fotografii:

Do dziś nie odgadłem, czy sieweczka wypatrywała na niebie drapieżnika, czy przeglądała się w lustrze wody:



Musiałem zadowolić się miejscem oddalonym od setek siewek, jakie wówczas popasały nad Mietkowem, co odbiło się na jakości fotografii:
Do dziś nie odgadłem, czy sieweczka wypatrywała na niebie drapieżnika, czy przeglądała się w lustrze wody:
Re: [2018] Wpadły mi w oko...
Rozterek co do wyboru miejsca nie miała za to czapla siwa - na swoje czaty wybrała okolicę, w której żaden fotograf nie był w stanie jej przeszkodzić:

Re: [2018] Wpadły mi w oko...
Jak dla mnie nick powinien zmusić konkurencje do zwolnienia miejsca
. A jakby co to zapraszam do Wielkopolski , błota i miejsca do położenia się pod dostatkiem (no może trochę siewek mniej ) 
Co nie zmienia faktu że czapla i sieweczka obrożna bardzo ładna .
Co nie zmienia faktu że czapla i sieweczka obrożna bardzo ładna .
22 IX 2018 - Zb. Mietkowski
I tego dnia ta sama konkurencja dostarczyła mi irytacji.
Co prawda byłem odpowiednio wcześnie, ale kolega najwyraźniej za bardzo się opił w domu, bo wiercił się i kręcił, a potem zrzucił siatkę i... ech, szkoda pisać. Przepłoszył w każdym razie ptaki. 
Jedyna niespodzianka to ohar:



Tyle zostało po koledze-wiercipięcie

Był jednak piaskowiec, tyle że daleko:

Jedyna niespodzianka to ohar:
Tyle zostało po koledze-wiercipięcie
Był jednak piaskowiec, tyle że daleko:

