[2018] Wpadły mi w oko...
20 VIII 2018 - Zb. Mietkowski - aneks
Do fotozasiadki na siewki jeszcze mały aneks -
w tle kwokaczy, łęczaków i ich znajomków pływała czernica z krzyżówkami:

niestety, daleko

w pewnym momencie krzyżówka pozazdrościła kwokaczom i sama chwyciła za rybkę:

dość długo ją miętoliła


w tle kwokaczy, łęczaków i ich znajomków pływała czernica z krzyżówkami:
niestety, daleko
w pewnym momencie krzyżówka pozazdrościła kwokaczom i sama chwyciła za rybkę:
dość długo ją miętoliła
Re: [2018] Wpadły mi w oko...
w końcu, po wielu próbach, udało się wcelować rybą w dziurkę 

inni musieli obejść się smakiem:

inni musieli obejść się smakiem:
Re: [2018] Wpadły mi w oko...
Apollo lubię oglądać twoje obserwacje
a krzyżówkę zajadającą rybkę widzę pierwszy raz
a krzyżówkę zajadającą rybkę widzę pierwszy raz
Re: [2018] Wpadły mi w oko...
Okazuje się, że nie pogardzą. Mięczakami - również
VIII 2018 - Beka
Rezerwat "Beka" znałem do tej pory jako zalewane okresowo nadmorskie łąki. Bywałem tutaj i zimą, i latem, i jesienią, ale najciekawsze obserwacje miałem zawsze w trakcie przelotów. Dopiero później dowiedziałem się kilku ciekawostek, m.in. że istniejącą tu wcześniej osadę zalało morze, a także że była to najliczniejsza w Polsce ostoja lęgowego biegusa zmiennego (https://pl.wikipedia.org/wiki/Rezerwat_przyrody_Beka). Być może prowadzony tutaj przez OTOP wypas bydła przywróci polskiej lęgowej awifaunie tę siewkę.
W tym roku nie poprzestałem na "betonce", czyli wale wyłożonym betonowymi płytami, którym licznie uczęszczają rowerzyści, ale poszedłem drogą przez łąki na wybrzeże. Jest ono w znacznej mierze zarośnięte:

Trafiają się tutaj pojedyncze siewkusy:

choć znam jeden blog fotografa przyrody, który regularnie z Beki "wynosi" dziesiątkami zacne zdjęcia migrujących siewkowych. Następnym razem będąc nad morzem w sierpniu czy wrześniu postaram się i ja o fotki tych piękności. Tym razem musiała mi wystarczyć odległa obserwacja m.in. krwawodziobów czy biegusa rdzawego.
W tym roku nie poprzestałem na "betonce", czyli wale wyłożonym betonowymi płytami, którym licznie uczęszczają rowerzyści, ale poszedłem drogą przez łąki na wybrzeże. Jest ono w znacznej mierze zarośnięte:
Trafiają się tutaj pojedyncze siewkusy:
choć znam jeden blog fotografa przyrody, który regularnie z Beki "wynosi" dziesiątkami zacne zdjęcia migrujących siewkowych. Następnym razem będąc nad morzem w sierpniu czy wrześniu postaram się i ja o fotki tych piękności. Tym razem musiała mi wystarczyć odległa obserwacja m.in. krwawodziobów czy biegusa rdzawego.
