[2018] Wpadły mi w oko...
Re: [2018] Wpadły mi w oko...
Taka piękna sesja zdjęciowa,że nie wiem co wyróżnić: kwokacza łykającego rybę czy brodźca z jakąś kropelką (
) w dziobie 
Re: [2018] Wpadły mi w oko...
Fotki po prostu powalające , widać każdy detal upierzenia . Teraz przypominam sobie moje podchody do siewek , które najczęściej kończyły się na niemiłych słowach i kolanach w błocie 
19 VIII 2018 - Zb. Mietkowski
W połowie sierpnia postanowiłem - wzorem ubiegłego roku - położyć się w błotku mietkowskim, obłożyć siatką maskującą i czekać.
Niestety, tym razem było mało ptaków - trochę kszyków, trochę biegusów zmiennych, trochę łęczaków, jakiś kwokacz czy samotnik. Celowałem w biegusa białorzytnego, który był tutaj jeszcze dzień wcześniej, ale - widać - tym razem szczęście było mi pisane chyba na innym polu, bo biegus opuścił Mietków na dobre. :-/
Na polach zatrzęsienie pustułek, myszołowów, a nawet dwa rarogi, które były widziane również dzień wcześniej. Niestety - i te rarogi dla innych oczu przeznaczono, a mnie przywitała nieco nieśmiała pustułka:

Wśród biegusów białorzytnego nie było :-/

Piskliwiec w filozoficznej zadumie:

Okryty płaszczem łęczak:

Batalion z katarkiem:

Niestety, tym razem było mało ptaków - trochę kszyków, trochę biegusów zmiennych, trochę łęczaków, jakiś kwokacz czy samotnik. Celowałem w biegusa białorzytnego, który był tutaj jeszcze dzień wcześniej, ale - widać - tym razem szczęście było mi pisane chyba na innym polu, bo biegus opuścił Mietków na dobre. :-/
Na polach zatrzęsienie pustułek, myszołowów, a nawet dwa rarogi, które były widziane również dzień wcześniej. Niestety - i te rarogi dla innych oczu przeznaczono, a mnie przywitała nieco nieśmiała pustułka:
Wśród biegusów białorzytnego nie było :-/
Piskliwiec w filozoficznej zadumie:
Okryty płaszczem łęczak:
Batalion z katarkiem:
Re: [2018] Wpadły mi w oko...
Pojedynczy brodziec śniady chował się za bataliony, zresztą wszystkie ptaki nie chciały zabłysnąć na ekranie :-/. Nawet pliszek (żółtych czy siwych), od których błotko w ubiegłym roku aż się uginało, tym razem było jak na lekarstwo:

Myślałem, że wiatr tak przegiął łęczaka, ale on tylko udawał czaplę:

Piskliwiec też powinien nazywać się białorzytni:

Ten łęczak chyba chciał zostać kwokaczem - wygiął dziób do góry i biegał po całym wybrzeżu:

Wodnik - moja życiówka


Myślałem, że wiatr tak przegiął łęczaka, ale on tylko udawał czaplę:
Piskliwiec też powinien nazywać się białorzytni:
Ten łęczak chyba chciał zostać kwokaczem - wygiął dziób do góry i biegał po całym wybrzeżu:
Wodnik - moja życiówka
Re: [2018] Wpadły mi w oko...
Nie wiedziałem, że łęczaki są tak wrażliwe na piękno kwiatów:


Jedynie z daleka podglądałem biegusa małego:

i moje fotograficzne marzenie - kszyka:

Jedynie z daleka podglądałem biegusa małego:
i moje fotograficzne marzenie - kszyka:
4 VIII 2018 - Stawy Przemkowskie
Na początku sierpnia na Stawach Przemkowskich... siewka szara!
W domu jednak inny, napływowy (inwazyjny) raryt - ćma bukszpanowa. Jest ćma - nie ma bukszpana. :-/

Na stawach trochę kulików większych
i 1 mniejszy, kilkanaście hajstr, a poza tym: łęczaki, kwokacze, b. śniade, bataliony, kszyki, 4 rycyki, 5 biegusów krzywodziobych, piskliwce, wąsatek - na każdym krzaku!, czajki, sieweczki rzeczne, 300 żurawi (mój liczebny rekord), obie czaple i in.
kulik wielki


siewka szara:

Na odchodne - dostojka latonia

W domu jednak inny, napływowy (inwazyjny) raryt - ćma bukszpanowa. Jest ćma - nie ma bukszpana. :-/
Na stawach trochę kulików większych
kulik wielki
siewka szara:
Na odchodne - dostojka latonia
