Czerwień zachodu cudowna, a Ikar tym razem nie miał skrzydeł klejonych na wosk
[2018] Wpadły mi w oko...
Re: [2018] Wpadły mi w oko...
Apollo
świetne zdjęcia
Gratuluję uszatki błotnej! 
29 VI 2018 - na żołny!
Dziękuję! D)
Dzień później grasowałem już po dolnośląskich drogach i bezdrożach, szukając żołniej feerii barw. Najsampierw - jak dzień wcześniej - wpadły w objęcia matrycy gąsiorki:

Sprawa nie wyglądała najoptymistyczniej, bo norki przy wejściu do wyrobiska były co prawda zajęte, ale przez jakieś takie wyblakłe żołny:

Sprawy nie ratował podlot pokląskwy (chyba, jestem daleko od Collinsa):

Szarości i brązy zaczęły się nieco koloryzować:


Dzień później grasowałem już po dolnośląskich drogach i bezdrożach, szukając żołniej feerii barw. Najsampierw - jak dzień wcześniej - wpadły w objęcia matrycy gąsiorki:
Sprawa nie wyglądała najoptymistyczniej, bo norki przy wejściu do wyrobiska były co prawda zajęte, ale przez jakieś takie wyblakłe żołny:
Sprawy nie ratował podlot pokląskwy (chyba, jestem daleko od Collinsa):
Szarości i brązy zaczęły się nieco koloryzować:
Re: [2018] Wpadły mi w oko...
Wreszcie, daleko, ukazały się tęczowe ptaki:
Nie podchodziłem zbyt blisko, by nie płoszyć - niech się mnożą na potęgę, choć wcinają mi moje ulubione ważki:
Re: [2018] Wpadły mi w oko...
Apollo
Mam nadzieję,że ważki będą się mnożyły i mnożyły na chwałę i stół pięknych żołn 
- lubonianka
- Posty: 1790
- Rejestracja: niedziela, 14 czerwca 2015, 15:54
Re: [2018] Wpadły mi w oko...
Również gratuluję uszatki, zwłaszcza, że taka nieoczekiwana
Ja widziałam w Polsce jedną sowę- puszczyka, stąd takie moje "rozpoznanie", ale Krakers czuwa, więc super!
Żołny zawsze cieszą oko, nawet z daleka, poza tym masz tyle ciekawych obiektów wokół, że idealnie, jak wleci w obiektyw coś innego niż ptak
W końcu fotograf przyrody widzi więcej 
Żołny zawsze cieszą oko, nawet z daleka, poza tym masz tyle ciekawych obiektów wokół, że idealnie, jak wleci w obiektyw coś innego niż ptak
24 VIII 2018 - Zb. Mietkowski
Końcówka wakacji, koniec urlopu, zapowiadali pogorszenie pogody, więc postanowiłem rankiem ruszyć do Mietkowa po garść siewek, których przeloty trwają w najlepsze.
Po drodze "zaliczyłem" 2 młode kobczyki, żwawo polujące przed dalszą drogą na południe:

To drugi wyjazd w tym tygodniu w nową miejscówkę - zamiast nad główny zbiornik, czatowałem nad małym wyrobiskiem, pokazanym tydzień temu przez innych ptasich miłośników. Dziś stanowczo zabrakło słońca, co widać na zdjęciach. W dodatku po ok. godzinie musiałem czmychać, uciekając przed deszczem. :-/
W kadr wpadły:
samotniki (pasły się w sumie 3 os.)




Po drodze "zaliczyłem" 2 młode kobczyki, żwawo polujące przed dalszą drogą na południe:
To drugi wyjazd w tym tygodniu w nową miejscówkę - zamiast nad główny zbiornik, czatowałem nad małym wyrobiskiem, pokazanym tydzień temu przez innych ptasich miłośników. Dziś stanowczo zabrakło słońca, co widać na zdjęciach. W dodatku po ok. godzinie musiałem czmychać, uciekając przed deszczem. :-/
W kadr wpadły:
samotniki (pasły się w sumie 3 os.)

