Strona 1 z 28
[2019] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 24 stycznia 2019, 22:02
autor: krakers
To tak oficjalnie witam Was w nowym roku (to nic ,że już koniec stycznia) . Tak jak już wspominałem , to będzie dla mnie trudny rok , przez co może ucierpieć ilość i jakość relacji, ale zrobię wszystko w mojej mocy , abyście się jednak nie nudzili
Sam początek roku to głównie krótkie spacery i obserwacje z komunikacji miejskiej , do ciekawostek już któryś raz czapla siwa na polu pod moim domem

Modraszka

A podczas dłuższego spaceru w okolice doliny rzeki Głównej koło Wierzonki dały m.in pierwsze siniaki, jery, szpaka i krogulca . Do pogody znowu nie mam szczęścia …
Jery i trznadle

No ale w końcu chciałem wybrać się gdzieś dalej , a po fotkach Lubonianki wybór padł na Park Sołacki , gdzie podobno cyraneczki i zimorodek pozują na zawołanie . Pogoda znowu szara i ponura , ale już w Parku Adama Wodziczki spotkałem sympatyczne stadko raniuszków z 2 czarnobrewymi
Raniuszek czarnobrewy

Re: [2019] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 24 stycznia 2019, 22:08
autor: krakers
Jeszcze muszę się przyznać , że nie pamiętam kiedy byłem ostatnio w Parku Sołackim i obawiam się ,że było to pewnie z 8 lat temu . Więc byłem tam trochę zagubiony , ale chyba odwiedziłem wszystkie najważniejsze miejsca. I na dużym stawie przede wszystkim mewy : śmieszki i siwe

Jedna już przefarbowana na wiosnę

siwa

Dotarłem do cyraneczek - i tu już pierwsze rozczarowanie - są 2 , ale śpią i to nawet nie razem , ale po przeciwległych końcach stawu . Chyba się obraziły …

Modraszka

Re: [2019] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 24 stycznia 2019, 22:14
autor: krakers
: czwartek, 24 stycznia 2019, 22:20
autor: Alicja
Nagle jednak zadzieram głowę , a tam widzę wielkie stado gołębi na drzewach , a są to grzywacze !
Szok
Krakersie 
Chyba u Ciebie są cieplejsze rejony

Re: [2019] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 24 stycznia 2019, 22:24
autor: krakers
Ale oczywiście , głównej niebieskiej gwiazdy nie zobaczyłem

Potem się okazało , że to tajemnicze zniknięcie było związane z wycinką krzewów wzdłuż wody . Szkoda
Nie było jednak czasu na dramatyzowanie, bo następnego dnia wąchałem już górskie , ustrońskie powietrze

. A tam śniegu tyle , ile ja już dawno nie widziałem . Pojeździłem sobie trochę na nartach i trochę podziwiałem widoki . Tutaj na przykład zdjęcia z Cienkowa z jedynego całkowicie słonecznego dnia , później były np takie śnieżyce , jakie też żem dawno nie widział


W oddali w chmurach widać Baranią Górę - najwyższy szczyt w okolicy

To już zdjęcia z kuligu , który właśnie był po jednodniowej śnieżycy - Przełęcz Kubalonka , prawdziwe góry śniegu , będę o tym opowiadał dzieciom, bo prawdopodobnie tyle śniegu nigdy nie zobaczą

Re: [2019] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 24 stycznia 2019, 22:26
autor: krakers
W drodze do Stecówki- inny świat


I Stecówka


Ciekawe mają tutaj życie ludzie
Re: [2019] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 24 stycznia 2019, 22:31
autor: krakers
Czasu starczyło niestety tylko na dwa spacery wzdłuż Wisły , przez pogodę wyjście na jakiś górski szlak to by była pewna zguba
Najpierw wzdłuż rzeki na północ, przy ujściu potoku więcej kaczek , a wśród nich 7 cyraneczek

Jaka pogoda , takie zdjęcia


Na posiłek czekała i czapla siwa

Re: [2019] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 24 stycznia 2019, 22:36
autor: krakers
Re: [2019] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 24 stycznia 2019, 22:39
autor: krakers
Potem wpada seria debiutów w tym roku : mysikrólik, dzięcioł zielony , grubodzioby

I pełzacz leśny , krótki dziobek

I długi pazur

A na koniec spaceru , na razie w środowiskowym ujęciu , pokazuje się pluszcz

Re: [2019] Moje wyprawy i wyprawki...
: czwartek, 24 stycznia 2019, 22:43
autor: krakers
Ale podczas spaceru w kierunku centrum Ustronia staje się postacią pierwszoplanową , ale znowu brakuje światła
Typowa pozycja


I nietypowa

Nawet prezent dla mnie miał

No ale ja w surowych rybach nie gustuję , więc sam ją zjadł
