Drugi raz w tym roku byłam na
Wystawie
Wypadało skorzystać z zaproszenia

.
Tym razem nie wyszłam z "gołymi rękami", kupiłam sobie malutkie kolczyki z białego bursztynu...
Będą mi pasowały do broszki....
Tę broszkę jako pamiątkę po św.p. Grażynce otrzymałam od Jej męża.
Grażynka to właścicielka Coffee , suczka Berneńska, która odeszłam rok przed swoją pańcią .