Dwa drzewa ściskały się w cieniu i dlatego zwróciłam na nie uwagę.... jedno z nich miało dziwną, poskręcaną korę
To przejście przez jar ... dla odważnych
To mój "pierwszy" ... i ostatni
Już się tak zmęczyłam tym grzybobraniem, że z ochotą skorzystałam z leśnego stoliczka i z przyjemnością zasiedliśmy do kawusi...
Dla odmiany oczy skierowaliśmy w górę.... i w bok....
Kawusiu Miły spacerek A dlaczego to się nazywa Droga Węglowa Jak zobaczyłam tytuł, to myślałam, ze to ktoś ze Śląska pisał, potem patrzę, oczy przecieram: Kawusia